Kontraktowanie: niech UOKiK przywróci równe warunki konkurencji

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku zamierza zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, by rozstrzygnął spór z NFZ w sprawie dysproporcji w wysokości kontraktów. - Nie chcę zdradzać wszystkich argumentów, jakie przedstawię w UOKiK, bo nie zamierzam ułatwiać zadania Funduszowi - zastrzega Krzysztof Malatyński.

- Ogólnie mówiąc, chodzi o to, że NFZ jest zobowiązany do zabezpieczenia świadczeń medycznych dla mieszkańców poszczególnych województw według pewnego algorytmu. Kierując się tą samą zasadą, Kujawsko-Pomorski Oddział Wojewódzki Funduszu podzielił obszary kontraktowania w naszym województwie na region bydgoski, toruński i włocławski.

Przeanalizowałem wysokość kontraktów, jakie od 2006 r. przyznawał NFZ poszczególnym rejonom kontraktowania i największym szpitalom działających w tych rejonach. Okazało się, że w 2006 r. finasowanie rejonów i dużych szpitali było na porównywalnym poziomie. Obecnie, po siedmiu latach kontraktowania, duże szpitale z Bydgoszczy i Torunia mają dwa lub dwa i pół razy wyższe kontrakty niż Włocławek. Podobne dysproporcje występują, jeśli brać uwagę kontraktowanie wszystkich placówek w trzech regionach. Dlatego twierdzę, że Włocławek jest dyskryminowany finansowo przez NFZ.

Mówi się nam, że mniejsze nakłady to wynik tego, że mieszkańcy Włocławka jeżdżą się leczyć do Torunia i do Bydgoszczy. Ale przecież oni jeżdżą tam właśnie dlatego, że we Włocławku mamy mniejsze kontrakty i nie możemy się rozwijać.

Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, kiedy na neurologię, w zakresie leczenia udarów, NFZ w obszarze bydgoskim przeznacza na leczenie dziesięciu tysiącom mieszkańców 158 tys. zł, w toruńskim 139 tys. zł, a we włocławskim 36 tys. zł. Co to oznacza dla naszego szpitala? Że nie możemy rozwijać ośrodka udarowego, bo nie mamy pieniędzy i wobec innych szpitali nie jesteśmy wystarczająco konkurencyjni.

Podobnie jest w innych zakresach kontraktowania. Weźmy na przykład pod uwagę planowe operacje usunięcia zaćmy. Okazuje się, że w obszarze bydgoskim ich finansowanie jest co najmniej dziesięciokrotnie wyższe niż w rejonie włocławskim. Dlatego nasi mieszkańcy jeżdżą do Bydgoszczy - tam terminy są krótsze. Wykorzystuje to Fundusz głosząc, że pieniądze daje Bydgoszczy, bo Bydgoszcz przyjmuje pacjentów z Włocławka. Tworzy się kwadratura koła.

Zgadzam się z poglądem, że w określonym obszarze kontraktowania jeden szpital czy oddział dostaje więcej, drugi mniej. Ale problem w tym, że Fundusz a priori, jeszcze na etapie planów kontraktowania, zakłada, że na dany obszar przeznaczy mniej środków, a na inny więcej. Z tym już zgodzić się nie mogę. Dlatego zamierzam odwołać się do UOKIK. Niech przywróci równe dla wszystkich podmiotów warunki konkurencji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH