Zdaniem Jarosława Wojcickiego, dyrektora NZOZ Szpitala Specjalistycznego im W. Biegańskiego w Jędrzejowie, biurokratyczne przeszkody w NFZ powodują, że małe dzieci muszą jeździć na operacje przepukliny aż do Kielc, podobnie jak ich dziadkowie na zabieg zaćmy. - Szpital w Jędrzejowie doskonale wie jakich wymogów nie spełnia aby otrzymać kontrakty. Jesteśmy zainteresowani zakupieniem świadczeń okulistycznych w Jędrzejowie, ale chcemy aby te świadczenia były wykonywane zgodnie odpowiednimi standardami - odpowiada - Zofia Wilczyńska, dyrektor świętokrzyskiego Oddziału NFZ.

- Starałem się być grzeczny, ale mam dość. Takiego kunktatorstwa, działania na szkodę pacjentów już nie zniosę - mówi Gazecie Wyborczej oburzony Jarosław Wójcicki, dyrektor szpitala w Jędrzejowie, komentując fakt, że świętokrzyski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia odrzucił oferty chirurgii dziecięcej oraz chirurgii jednodniowej oka (głównie operacje zaćmy) złożone przez szpital. Jego zdaniem te oferty nie zostały przyjęte z błahych powodów.

 - Zrobili to pod byle pretekstem, zamiast dać nam czas na poprawienie oferty, tak jak podczas innych konkursów. Oni po prostu odrzucają oferty bez podania przyczyny. Gdzie tu pacjent, społeczność lokalna? - pyta. Informuje, że szpital gotowy jest na robienie 10-20 operacji zaćmy w miesiącu.

Dyrekcja świętokrzyskiego NFZ odrzuca oskarżenia. - W pierwszej ofercie jaką złożył szpital - miejscem wykonywania świadczenia był gabinet lekarski lekarza, który już miał taki kontrakt. Co się za tym kryje nietrudno się domyślić. W kolejnej ofercie z kolei nie spełniono warunków formalnych więc podpisanie kontraktu nie jest możliwe. Ja nie złamię przepisów. Dotyczy to wszystkich, nie tylko prywatnego szpitala w Jędrzejowie - odpowiada w rozmowie z nami dyrektor Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, Zofia Wilczyńska.

Sprawa wygląda już na otwarty publiczny spór, który - choć padają w nim argumenty obu stron - trudno będzie rozwiązać. Z decyzjami Funduszu nie zgadza się bowiem również starosta jędrzejowski Edmund Kaczmarek.

- Jeśli złożono ofertę, szpital się do niej przygotował, to dziwi mnie, że NFZ ją odrzucił. Myślę, że powinna być większa wola Funduszu, żeby te świadczenia były bliżej pacjentów. Z takiej oferty szpitala trzeba by się tylko cieszyć, a nie ją odrzucać. Nasz powiat liczy przecież 95 tys. ludzi, jest trzeci w województwie - mówi starosta Kaczmarek.

Interweniował już w tej sprawie w NFZ. Wysłał również oficjalny protest do Funduszu, domagając się wyjaśnień, podobnie jak dyrektor Wójcicki.

- Podmiot musi spełniać wszystkie wymagania określone właściwymi przepisami, jak ustawy, rozporządzenia, zarządzenia Prezesa NFZ - przekonuje dyrektor Wilczyńska. - Ma to na celu zabezpieczenie właściwego, jednakowego dla całego kraju poziomu udzielanych świadczeń medycznych - dodaje.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH