Konsultant medyczny - czy to tylko prestiżowa funkcja?

Konsultanci medyczni coraz częściej mają poczucie, że tak naprawdę w systemie ochrony zdrowia są zbędnym ogniwem. Ich opinie nie są wiążące, co więcej, coraz częściej są po prostu lekceważone zarówno przez władze samorządowe jak i płatnika.

Po dymisji z funkcji konsultanta krajowego ds. okulistyki profesora Jerzego Szaflika przez media przetacza się kolejna dyskusja na temat funkcjonowania systemu lekarskich konsultantów krajowych i wojewódzkich.

Coraz częściej podnoszone są głosy, że system powinien być zlikwidowany. Taka opinia wyrażana jest jednak najczęściej przez osoby spoza środowiska medycznego. W środowisku takich głosów jest mniej.

Według sondażu przeprowadzonego przez portal Konsylium24, 41 proc. lekarzy uważa, że konsultanci krajowi i wojewódzcy są potrzebni, a 20 proc. specjalistów przyznaje, że korzystało z ich porad. Z drugiej strony 28 proc. lekarzy nie widzi potrzeby ich powoływania.

Decyduje pracodawca

Do zadań konsultantów medycznych należy m.in. nadzór nad dostępnością do świadczeń medycznych w określonych rejonach; sprawdzanie czy zakłady opieki zdrowotnej realizują zadania z zakresu kształcenia i doskonalenia zawodowego personelu medycznego oraz sporządzanie opinii o potrzebach kadrowych w danej dziedzinie medycyny, farmacji.

- W obecnej rzeczywistości funkcja konsultanta wojewódzkiego jest funkcją opiniodawczo-doradczą dla zatrudniającego go na danym terenie wojewody. Konsultant nie ma możliwości niezależnego działania, faktycznie to jego pracodawca, czyli wojewoda decyduje, czy ma możliwość wypełniania swojej funkcji, czy też nie - przyznaje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Słowa prezesa NRL potwierdza przykład z województwa lubuskiego. Dwa lata temu samorząd województwa lubuskiego zdecydował o likwidacji oddziału dermatologii w Szpitalu Wojewódzkim im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze (jednego z dwóch w województwie). Decyzję tę podjęto mimo sprzeciwu prof. Wojciecha Silnego, ówczesnego lubuskiego wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie dermatologii.

Profesor bezskutecznie wskazywał, że w regionie opieka dermatologiczna jest najmniej dostępna w skali całego kraju. W odpowiedzi na decyzję radnych złożył rezygnację ze swojej funkcji.

Profesor Silny przyznał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że dziś ekonomia wygrywa nawet w ochronie zdrowia i najbardziej racjonalne argumenty konsultanta nie mają tu znaczenia. Jest to, jego zdaniem, bardzo frustrujące w czasie wykonywania konsultanckich obowiązków.

Przypadek z województwa lubuskiego nie jest odosobniony, podobny miał miejsce w województwie lubelskim, kiedy to po likwidacji ostatniej publicznej poradni seksuologicznej ówczesny lubelski konsultant wojewódzki ds. seksuologii prof. Grzegorz Jakiel, zrezygnował z funkcji.

Narodowy Fundusz Zdrowia pozostał niewzruszony na jego alarmujące wezwanie o konieczności refundowania porad seksuologicznych w regionie. Profesor odszedł, bo jak sam podkreślał nie miał co i gdzie konsultować.

Tylko prestiż?

Piastowanie funkcji konsultanta medycznego nie wiąże się z wysoką gratyfikacją pieniężną. Miesięczne wynagrodzenie waha się od kilkuset złotych do niespełna 2 tys. zł. Oczywiście jest to funkcja prestiżowa, jednak mimo to wcale nie tak łatwo znaleźć kandydata z właściwym dorobkiem i doświadczeniem do objęcia tego stanowiska.

Dr Zbigniew Turek, konsultant wojewódzki w dziedzinie dermatologii i wenerologii w województwie podkarpackim przyznaje, że nominacja na konsultanta była dla niego zaskoczeniem.

Jednak, jak tłumaczy nam, mimo olbrzymich starań wie, że piastując tę funkcję w niewielkim stopniu może pomóc rozwijać się dermatologii w regionie.

- Tak naprawdę o tym decyduje NFZ, który określa fundusze i przydziela kontrakty. Rzeczywistość jest taka, że konsultant wojewódzki nie ma na to żadnego wpływu - zaznacza.

Również profesor Zbigniew Lew-Starowicz, konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii mówi portalowi rynekzdrowia.pl, że relacje pomiędzy NFZ, a konsultantami nie mają charakteru partnerskiego, a wręcz głos tych specjalistów wydaje się w ogóle nie brany pod uwagę przez płatnika.

- W tym wymiarze faktycznie można powiedzieć, że nasza rola jest marginalizowana.

Prof. Piotr Podolec, małopolski wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii ma podobne zdanie na ten temat .

- NFZ nie interesuje nasz opinia, jeżeli taką otrzyma to jest ona zazwyczaj pominięta. W efekcie konsultanci nie mają żadnego wpływu na kształtowanie polityki zdrowotnej -  uważa prof. Piotr Podolec.

Jak mówił nam wcześniej, kontraktowanie usług medycznych nie jest uzgadniane z wojewódzkimi konsultantami medycznymi. Nawet konsultant krajowego nadzoru nie bierze udziału w ustaleniu punktowego schematu komputerowego systemu, który wstępnie oszacowuje dany ośrodek medyczny w procesie konkursowym.

- Dla przykładu, nasze opinie idą jednoznacznie w kierunku, że usługi wykonywane w klinikach, wysokospecjalistycznych jednostkach nie mogą być zrównane z usługami świadczonymi w niższych rangą ośrodkach, gdzie po prostu nie ma warunków do wykonywania ich na najwyższym poziomie. Brak kontraktów dla wielu klinik dobitnie wskazuje jak płatnik do tego problemu podchodzi - zaznacza profesor.

Niepełny nadzór

Jak podkreślają zgodnie nasi rozmówcy,  jest jednak obszar w którym ich zdanie jest rzeczywiście brane pod uwagę, to system szkolenia kadr medycznych.

 - Bez ich opinii nie można powołać ośrodka szkoleniowego, to oni określają zapotrzebowanie na specjalistów w danym regionie. I nie uda się tego przygotować osobie, która nie ma wglądu w daną dziedzinę, nie zna realiów jej funkcjonowania - podkreśla prof. Lew-Starowicz.

Jak dodaje prof. Piotr Podolec poza tym wyjątkiem pozostałe elementy nadzoru w systemie ochrony zdrowia jak na przykład ustalanie strategii w danej dziedzinie raczej nie są realizowane przez konsultantów.

Zdaniem specjalistów choćby głośny tragiczny przypadek szwedki operowanej w szczecińskiej lecznicy, czy ostatni z Gostynia - powinny być wskazówką dla organów odpowiedzialnych za ochronę zdrowia w danym regionie jakie efekty może przynieść brak faktycznej kontroli nad placówkami medycznymi.

Konsultantom medycznym dziś brakuje jednak środków by taki nadzór efektywnie sprawować. Jeżeli w danym województwie konsultant ma kilkadziesiąt o ile nie kilkaset ośrodków medycznych to faktycznie sprawdzić jakość ich usług może tylko wyrywkowo - podkreślają nasi rozmówcy.

Niewykorzystany potencjał

Jak tłumaczy prof. Zbigniew Lew-Starowicz wokół roli konsultantów zawsze wrzało i nadal tak będzie. Jednak pewien nadzór w każdej dziedzinie jest potrzebny. Chociażby po to by ze środowiska eliminować samozwańców i hochsztaplerów.

- Kwestią inną jest na ile system wykorzystuje potencjał konsultantów. Osobiście liczę, że sytuację poprawi nowelizacja ustawy o konsultantach wojewódzkich i krajowych - podkreśla nasz rozmówca.

Na jakie zmiany liczą konsultanci? Zdaniem profesor Krzysztofa Strojka, konsultanta krajowego w dziedzinie diabetologii, jeżeli ta funkcja ma nie tylko ograniczać się do dosłownego rozumienia tego stanowiska, to pełniący je powinni otrzymać uprawnienia dzięki, którym ich decyzje będą wiążące.

- Dziś nasza opinia nie ma żadnych sankcji prawnych, czyli niczym nie skutkuje. Dlatego osobiście swoją rolę postrzegam jedynie jako doradczą. Odpowiadam na zapytania i na tym koniec. Mam świadomość, że moje opinie są brane pod uwagę wtedy, gdy nie dotykają kwestii finansowych. W innych wypadkach są marginalizowane. Jeżeli faktycznie konsultanci mieliby kreować rozwój dziedzin, które reprezentują muszą otrzymać narzędzia, które to im umożliwią - podsumowuje.

Przypomnijmy, że resort zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy o konsultantach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.