Pielęgniarki i inni pracownicy 15 oddziałów Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie protestowali w poniedziałek (20 lutego) przez dwie godziny przeciwko brakowi porozumienia z dyrekcją w sprawie podwyżek wynagrodzeń.
Pielęgniarki domagają się 600 zł podwyżki pensji. Powołują się przy tym na zbyt wysokie kontrakty lekarskie i domagają się ich renegocjacji. Według szefowej Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Marzeny Kamińskiej, w proteście ostrzegawczym uczestniczyło około 300 osób.Strajkujący zapowiedzieli, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, strajk będzie kontynuowany we wtorek (21 lutego) i potrwa 8 godzin.
- W środę (22 lutego) będzie przerwa, a w czwartek (23 lutego) planujemy protestować przez 12 godzin, w poniedziałek (27 lutego) już całą dobę. Od przyszłej środy (29 lutego) rozpoczniemy strajk ciągły i głodowy - poinformowała Kamińska.
Według rzecznika prasowego szpitala Leszka Czajora, wszystkie przyjęcia planowe zostały wstrzymane bezterminowo, do czasu wyjaśnienia sytuacji.
- W poniedziałek (20 lutego) nie istniało zagrożenie dla życia i zdrowia, interesy pacjentów były w pełni zabezpieczone - powiedział Czajor. Dodał, że z protestu wyłączono 9 oddziałów, m.in. anestezjologię i intensywnej terapii, kardiologię, stację dializ i salę porodową.
Koniński szpital posiada 24 oddziały z 849 łóżkami. Na ten rok placówka podpisała kontrakt w wysokości ponad 122 mln zł. W porównaniu z 2011 r. jest on wyższy o 6,2 mln zł. Wartość wykonanych i niezapłaconych przez NFZ świadczeń w 2011 r. wyniosła 18,1 mln zł.
Czajor podał, że orientacyjny wynik finansowy szpitala za ubiegły rok wynosi minus 22,5 mln zł, w tym amortyzacja sprzętu i budynków to kwota 16,8 mln zł.
Czytaj więcej: protest | konflikt płacowy | Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie
Szczecin: samorządowa dotacja dla szpitala