Koniec z "turystyką chirurgów"? Wszczepianie endoprotez tylko w większych ośrodkach W ocenie specjalistów, te decyzje poprawią jakość endoprotezoplastyk w Polsce Fot. WSzZ w Kielcach (zdjęcie ilustracyjne)

1 stycznia 2018 r. wchodzi w życie rozporządzenie koszykowe w ortopedii, które ograniczy liczbę ośrodków wszczepiających endoprotezy. - Chcemy poprawiać jakość przez decyzje administracyjne na poziomie Ministerstwa Zdrowia czy płatnika - tłumaczy Andrzej Jacyna, p.o. prezesa NFZ.

Ministerstwo Zdrowia ustaliło w rozporządzeniu z 20 czerwca 2016 roku, że szpital by zyskać kontrakt z NFZ będzie musiał mieć udokumentowane wykonanie co najmniej 60 totalnych alloplastyk stawu biodrowego oraz przynajmniej 40 alloplastyk stawu kolanowego rocznie, a także co najmniej 20 operacji rewizyjnych po endoprotezoplastyce stawu biodrowego lub kolanowego w okresie trzech lat.

Szkodliwa turystyka chirurgów
Zdaniem szefa Funduszu dotknie to wielu placówek, zarówno publicznych, jak i prywatnych.

- Ale jestem przekonany, że ta decyzja jest słuszna i nie możemy tolerować wykonywania świadczeń tam, gdzie doświadczenie zespołu jest ograniczone albo wiąże się z tzw. turystyką medyczną w sensie turystyki doktorów. Czyli lekarz jedzie i wykonuje zabieg w szpitalu powiatowym albo małej jednostce i wraca do miejsca swojej pracy, a pacjent zostaje pozostawiony sam sobie. To nie jest dobre rozwiązanie - przekonuje.

Zgadza się z tym prof. Bogdan Koczy, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie ortopedii, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich.

- Nie może być tak, że Fundusz kontraktuje niektóre jednostki tylko dlatego że wykazywany jest tam dobry specjalista pracujący de facto w innym ośrodku. Płatnik nie powinien kontraktować prywatnych szpitali, gdzie wykonuje się 6 czy 10 endoprotez w ciągu roku. Nie mówię przy tym, żeby w ogóle nie kontraktować prywatnych jednostek, tylko zrezygnować z usług tych oddziałów, które wykonują minimalną liczbę takich zabiegów rocznie - zastrzega konsultant wojewódzki.

Powtarzalność i wysoka jakość
Zdaniem szefa Funduszu, istnieją twarde dowody na to, że liczba wykonywanych świadczeń jest ważna i tylko przy określonej wartości występuje coś takiego jak krzywa uczenia i wzrost doświadczenia zespołu.

- Te decyzje poprawią jakość endoprotezoplastyk w Polsce. Dziś ona jest słaba. Jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Europie, jeśli chodzi o liczbę powikłań w procedurach zabiegowych. To m.in. efekt tego dużego rozdrobnienia świadczeniodawców oraz zupełnego braku regulacji i dopuszczania do wykonywania skomplikowanych zabiegów w sytuacji, kiedy zespół nie ma doświadczenia i robi to rzadko - ocenił Andrzej Jacyna.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH