Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera jako pierwsza w Krakowie zniosła obowiązek noszenia foliowych ochraniaczy na obuwie - informuje Gazeta Krakowska.

Sanepid uznał, że zwyczaj wielokrotnego użycia tych ochraniaczy przez odwiedzających szpital, niesie zagrożenie, a buty i tak nie chronią, a są siedliskiem bakterii.

Buty ochronne powinny być jednorazowego użytku. To jednak teoria. Normą stało się, że odwiedzający chorego w szpitalu zabiera ze sobą już noszone plastikowe buty. Bo chce zaoszczędzić. Para ochraniaczy kosztuje złotówkę, a w niektórych szpitalach 2 zł.

Dla rodzin pacjentów, którzy często odwiedzają chorego, oznacza to większy wydatek. Przez tydzień jedna osoba może nawet wydać 100 zł. Wpierw jest opłata za parking (3-4 zł za godzinę postoju auta), potem za ochraniacze. W ten sposób odwiedziny „kosztują” ok. 10 zł, a niektórzy składają je 2-3 razy dziennie.

Dyrektorzy krakowskich szpitali zapewniają, że nie mają wielkich zysków z tego interesu. Poza „Rydygierem” tylko trzy placówki w Małopolsce - w Oświęcimiu, Olkuszu i Chrzanowie, zrezygnowały z foliowych butów.

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu postawił na edukację rodziców. - Tłumaczymy rodzicom, że wynoszą wraz z butami bakterie szpitalne do swoich domów, a zatem narażają na choroby siebie i swoje dzieci - wyjaśnia Magdalena Oberc, rzecznik szpitala.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH