Komu szpital, komu, czyli jak MON odchudził wojskową służbę zdrowia Resort podpisał pięć porozumień dotyczących przekazania szpitali wojskowych. Fot. archiwum

Pięć lat temu Ministerstwo Obrony Narodowej rozpoczęło proces "odchudzenia" wojskowej służby zdrowia. Celem było dostosowanie systemu opieki zdrowotnej do potrzeb mniejszej armii. Plan wypalił połowicznie. Tam gdzie to się udało, dawne szpitale wojskowe wzmocniły zasoby cywilnej ochrony zdrowia.

Plany przekazania poza resort części szpitali wojskowych zostały zapisane w Programie Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2009-2018. Zakładał on przekazanie przez MON na potrzeby cywilne 9 szpitali w: Żarach, Gliwicach, Szczecinie, Elblągu, Poznaniu, Przemyślu, Helu, Opolu oraz jednego szpitala uzdrowiskowego - w Kudowie-Zdroju.

5 lat minęło i...
Proces rozpoczął Bogdan Klich, ówczesny minister obrony. Przekazywanie szpitali samorządom miał o początkowo zakończyć się w 2011 roku, ale ten plan nie wypalił.

Minęło 5 lat i jak informuje nas Bartłomiej Misiewicz, rzecznik prasowy MON, resort podpisał pięć porozumień dotyczących połączenia szpitali wojskowych z podmiotami leczniczymi, dla których podmiotem tworzącym były władze samorządowe (4 szpitale) i uczelnia medyczna (1 szpital).

- Obecnie w resorcie działalność leczniczą prowadzi 16 szpitali w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, są to: 4 szpitale kliniczne, 8 szpitali wojskowych oraz 4 szpitale uzdrowiskowo-rehabilitacyjne - zaznacza Misiewicz.

Dodatkowo minister obrony narodowej nadzoruje działalność 2 instytutów badawczych wojskowej służby zdrowia, które w swojej strukturze posiadają szpitale.

Samorządy się nie kwapią
Plan resortu, by przekazać innym właścicielom 9 szpitali nie został zrealizowany w pełni m.in. dlatego, że zabrakło podmiotów, które sprostałyby warunkom jakie stawiał MON. Podmiot decydujący się przejąć szpital wojskowy musiał mieć własną placówkę „wyjściową" o zbliżonym profilu, z którą połączyłby przekazany szpital.

Resort oczekiwał też, że przekazywany podmiot pozostanie w rękach samorządów lub ewentualnie uczelni medycznych, zachowa również profil leczniczy i nie będzie redukował zatrudnienia.

Poważną barierą w przekazywaniu placówek była konieczność ich remontów i dostosowania do określonych wymogów. Np. w przypadku 109 Szpitala Wojskowego w Szczecinie potrzeba było na to ok. 80 mln zł.

Grube miliony trzeba było wyłożyć także na modernizację 116. Szpitala Wojskowego w Opolu. Z tego właśnie powodu z przejęcia szpitala zrezygnował zarówno samorząd województwa jak i powiatu. Chęci przejęcia nie wyraziło również miasto Opole.

Czasem się opłaca
Przejęcie niektórych szpitali wojskowych okazało się strzałem w dziesiątkę, tak jak w Elblągu. Miasto zyskało szpital , którego wartość na 2013 r. szacowano ma 29 mln zł, a i sama placówka osiąga zysk.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH