Komisja zdrowia: nadzwyczajnie o prywatyzacji uzdrowisk

25 lipca odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w sprawie planowanej prywatyzacji uzdrowisk - zapowiedział 12 lipca na konferencji prasowej przewodniczący komisji Bolesław Piecha (PiS).

Jak informowały w czerwcu media, Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprzedać uzdrowiska w Ciechocinku, Lądku-Zdroju, Kołobrzegu, Busku-Zdroju, Rymanowie i Świnoujściu. Jedynym, które ma pozostać w rękach państwa, będzie Krynica-Żegiestów.

Bolesław Piecha poinformował, że to posłowie wnioskowali o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji, na które zaproszeni mają być ministrowie zdrowia i skarbu państwa - Bartosz Arłukowicz i Mikołaj Budzanowski, a także przedstawiciele dyrekcji uzdrowisk, związków zawodowych i władz samorządowych. Szef komisji zdrowia podkreślił, że uzdrowiska powinny być wartością ogólnonarodową i nie powinny być prywatyzowane.

- Koalicja PO-PSL chce w prosty sposób sprywatyzować za niewielkie pieniądze uzdrowiska w Kołobrzegu, Świnoujściu, Rymanowie-Zdroju, Lądku-Zdroju i Busku-Zdroju - podkreślił Piecha. Zwrócił uwagę, że jedynym uzdrowiskiem, które miałoby pozostać w rękach państwa jest Krynica, ponieważ prowadzone są tam prace modernizacyjne finansowane z budżetu państwa.

- Wyremontować za pieniądze publiczne i za śmieszne pieniądze sprzedać - zaznaczył Piecha.

- Dzisiaj rząd PO, podnosząc wiek emerytalny, sprzedając uzdrowiska, które jeszcze pozostały w rękach Skarbu Państwa daje wyraźny sygnał społeczeństwu - pracujcie do śmierci. Nawet możliwości podratowania zdrowia w uzdrowisku państwowym obywatele polscy mieć nie będą - przekonywał Joachim Brudziński (PiS).

Czesław Hoc (PiS) zauważył, że uzdrowisko w Kołobrzegu ma zostać sprywatyzowane za - jak mówił - 20 mln złotych. Przypomniał obietnice PO, że nie będzie prywatyzować służby zdrowia oraz zapewnienia, że "lecznictwo uzdrowiskowe jest ważnym elementem systemu". Według Hoca rząd podejmuje decyzje o prywatyzacji bez konsultacji.

- To arbitralna decyzja; prywatyzujemy za przysłowiową czapkę gruszek - ocenił poseł.

Do sprawy odniosła się rzeczniczka prasowa Ministerstwa Skarbu Państwa Magdalena Kobos. Jak powiedziała w czwartek (12 lipca), prywatyzacja uzdrowisk nie ograniczy dostępu do lecznictwa uzdrowiskowego finansowanego ze środków publicznych, czyli NFZ, ZUS itp.

Podkreśliła, że NFZ, który ma obowiązek kontraktowania świadczeń w trybie publicznym, kieruje się ich jakością i ceną, a nie strukturą własnościową akcjonariatu spółki uzdrowiskowej.

- Nie chcemy likwidować symboli polskich uzdrowisk np. Ciechocinka - zapewniła Kobos. - Prywatyzacja uzdrowisk podniesie jakość i zakres usług, kuracjusze będą mieć szansę na otrzymanie świadczeń wyższej jakości - przekonywała.

Według Kobos prywatyzacja ma umożliwić spółkom uzdrowiskowym - dzięki uzyskaniu dodatkowego kapitału - dynamiczny rozwój i tym samym stworzyć warunki do skutecznego konkurowania na rynku tego typu usług. Jako przykład podała uzdrowisko Nałęczów, które zostało sprywatyzowane w 2001 r.

W "Planie prywatyzacji na lata 2012-2013" przedstawionym przez resort skarbu państwa przewidywana jest prywatyzacja 13 spółek uzdrowiskowych. Liczba spółek uzdrowiskowych wyłączonych z prywatyzacji miała zostać ograniczona do siedmiu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH