Komisja Zdrowia za wprowadzeniem Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych Komisja Zdrowia była za wprowadzeniem Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych. Fot. Archiwum

We wtorek (19 lipca) na posiedzeniu Sejmowej Komisji Zdrowia po pierwszym czytaniu przyjęto rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wprowadza on narzędzie oceny inwestycji zwane IOWISZ.

Uzasadniając rządowy projekt podsekretarz stanu w MZ Krzysztof Łanda podkreślił, że Instrument Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Służbie Zdrowia (IOWISZ) ma zracjonalizować wydawanie publicznych pieniędzy i uporządkować inwestycje w służbie zdrowia.

Punktem wyjście były mapy
Jak podkreślił wiceminister punktem wyjścia do nowelizacji ustawy były mapy potrzeb zdrowotnych.

- Prace rozpoczęte za poprzedniego rządu zaowocowały powstaniem wspomnianych map. Jeszcze w grudniu ub. roku powstały mapy: kardiologiczna i onkologiczna. Następnie w kwietniu zostały utworzone mapy ustawowe, a następnie mapy unijne - wyjaśnił Łanda.

Zaznaczył też, że mapy zostały bardzo dobrze odebrane przez Komisję Europejską, która przyznała, że spełniają wymagania, jakie polski rząd sobie postawił. Dodał, że mapy jako model nigdy nie odpowiadają w 100 proc. rzeczywistości.

- Eliminacja w toku procesu ewaluacji pewnych elementów zawartych w mapach jest podejściem jak najbardziej słusznym. Uzupełnieniem map są priorytety dla regionalnej polityki zdrowotnej, które opracowują wojewodowie - zaznaczył Łanda.

IOWISZ oceni przydatność inwestycji
Wiceminister Łanda podkreślił też, że projekt, m.in. dzięki prof. Marianowi Zembali, b. ministrowi zdrowia, zakończył się sukcesem dla Polski i otrzymaniem 12 mld zł promesy od UE na inwestycje w sektorze zdrowia. Zaznaczył jednak, że projekt nie był pozbawiony słabości.

- Podstawowym problemem, z którym resort zdrowia spotkał się przejmując projekt było - w ocenie Komisji Europejskiej - to, że mapy potrzeb zdrowotnych w tym kształcie, w jakim obecnie zostały opracowane, nie przedkładają się bezpośrednio na inwestycje. KE przedstawiła też kilka słabości, jeśli chodzi o realizację poprzednich inwestycji w ramach wsparcia unijnego - zaznaczył wiceminister Łanda.

Dodał, że z tak ogromnymi funduszami, jakie otrzymujemy w ramach wsparcia unijnego, wiąże się ryzyko złego wydatkowania. Jeśli by tak było, to mogłoby to negatywnie wpłynąć nie tylko na samo wykorzystanie zrealizowanych inwestycji, na ich przydatność, ale też, w skali makro - na rozwój polskiej gospodarki. Dlatego pomysły będą oceniane m.in.. pod względem implementacji polskiej myśli technicznej w regionach i inspirowania prac badawczo-rozwojowych.

- Mapy potrzeb zdrowotnych to bardzo obszerne dokumenty, mają po 1000 i więcej stron. Trzeba zadać sobie sporo wysiłku, żeby z map korzystać w sposób pełny. Niestety bezpośrednio nie przekładają się na inwestycyjne plany w województwach, są tylko pewnymi wskazówkami - podkreślił wiceminister Łanda.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH