Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wyda w br. na leczenie sanatoryjne 100 mln zł, tj. o 10 proc. więcej niż rok temu. Oznacza to, że ofert może być nieco więcej, jednak czas oczekiwania nie ulegnie wyraźnemu skróceniu.

Do MOW NFZ trafia dziennie od 300 do 600 skierowań. To o 30 proc. więcej niż rok temu: pracownicy nie nadążają z wprowadzaniem danych do systemu.

Skąd ten wzrost? Zdaniem płatnika zwiększona liczba podań o sanatoria może być skutkiem kryzysu. Pacjenci traktują sanatoria jak niedrogie wczasy... Najwięcej wniosków wpływa na sezon letni. Niektórzy chorzy składają dokumenty z karteczką sugerującą wprost dokąd chcą pojechać. Latem wybierają morze, zimą góry. Wyjazd kosztuje od 150 do 600 zł - to część kosztów żywieniowo-hotelowych, za które płaci chory. Za zabiegi lecznicze i częściowe utrzymanie płaci Fundusz.

Ciekawe, że z sanatoriów korzystają coraz starsze osoby. - Kiedyś jeździli 60-latkowie, teraz średnia wieku to 75 lat - mówi Małgorzata Krajewska z NFZ.

Jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, Fundusz  może skierować pacjenta do miejscowości, do której chce jechać, ale czasami chorzy proponują miejsce, która ze względu na ich schorzenie, nie wchodzi w rachubę. Nie sposób też spełnić oczekiwań wszystkich pacjentów z tego choćby względu, że płatnik wykupuje określoną liczbę miejsc w konkretnych ośrodkach.

Na Mazowszu na miejsce czeka się nawet 16 miesięcy. W Małopolsce od 12 do 24 miesięcy, choć są i tacy, którzy nie mogą się dostać do sanatorium od 2,5 roku. W ub. r. małopolski NFZ zrefundował pobyt w sanatorium dla 27 tys. osób. Jolanta Pulchna z małopolskiego oddziału NFZ mówi jednak wprost, że ci, którzy wysłali dokumenty do NFZ w 2008 r. nie powinni liczyć na wyjazd w roku 2009.

Kolejka do leczenia finansowanego przez Fundusz staje się coraz dłuższa: stawki oferowane sanatoriom przez płatnika są - w realiach wzrostu cen mediów i żywności - na granicy opłacalności świadczenia usług. Dlatego głównym źródłem dochodów staje się pacjent komercyjny. To o niego placówki zabiegają przede wszystkim: bazując jedynie na ubezpieczonych w NFZ, nie zarobią na modernizację przestarzałych obiektów.

Niektóre placówki, po dokonaniu koniecznych remontów, uruchamiają inne usługi komercyjnie, między innymi SPA oraz usługi kondycjonujące, które z leczeniem nie mają wiele wspólnego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH