Kod algorytmu pod lupą szpitalnych statystyków: kto zyska, kto straci? Wielu dyrektorów przeprowadza symulacje sieciowego algorytmu Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Ok. 93 proc. z 33 mld zł przeznaczonych na lecznictwo szpitalne trafi do placówek w formie ryczałtowej. Część dyrektorów przeprowadza symulacje sieciowego algorytmu, aby sprawdzić, czy ich placówki zyskają czy stracą na nowym systemie finansowania.

Trzeba pamiętać jednak, że ryczałt jest tylko częścią przychodu szpitala sieciowego: o finansowaniu niektórych zakresów zdecydują tradycyjne postępowania konkursowe. Poza tym sytuacja zależy m.in. od poziomu referencyjności w podstawowym systemie zabezpieczenia (PZS) oraz profilu szpitala.

W przypadku Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II zakwalifikowanego do III poziomu zabezpieczenia w województwie małopolskim decydujące jest to, że w ubiegłym roku nastąpiła znacząca zmiana, jeśli chodzi o wycenę procedur kardiologicznych, co miało bardzo duże znaczenie w kontraktowaniu.

Obniżona wycena wpływa na ryczałt
- Odbiło się to ogromnie na naszym budżecie w tym roku, ponieważ ceny za procedury kardiologiczne spadły średnio o 35-40 proc. A jeżeli 40 proc. naszych usług to świadczenia kardiologiczne, ma to duże znaczenie w momencie, kiedy wchodzimy do sieci - wyjaśnia Lucyna Stanuch, zastępca dyrektora ds. finansowych i administracji.

Rzecz w tym, że przy wyliczaniu ryczałtu dla danej placówki NFZ bierze pod uwagę wykonanie procedur z roku 2015, a nie kontrakt z tego roku.

- I wszystko byłoby dobrze, gdybyśmy z roku 2015 również wzięli liczbę punktów wykonanych w kardiologii. Natomiast tak nie jest. Bierzemy liczbę procedur kardiologicznych z roku 2015, ale przeliczamy tę liczbę procedur w punktacji obowiązującej w roku 2017, czyli jest to z reguły globalne obniżenie o 20 proc. - wylicza Lucyna Staniuch.

W roku 2015 kontrakt szpitala rozliczony z NFZ już po ugodzie wynosił około 180 mln zł, w 2016 było to już blisko 184 mln zł. - Analizowaliśmy, jaki teraz możemy uzyskać przychód i wyliczyliśmy, że będzie to około 175 mln zł. Niewielki spadek w stosunku do 2015 roku - o 2-3 proc. mniejszy budżet - podkreśla dyrektor Staniuch.

Problem w tym, że jednocześnie rosną koszty np. outsourcingu: cateringu czy sprzątania. To z kolei jest związane z rosnącym wynagrodzeniem minimalnym w kraju. Do tego dochodzi ustawa, określająca jak mają wyglądać minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych. Pierwsze wzrosty zaplanowano na 1 lipca 2-17 r.

- W związku z tym koszty mamy tak wyśrubowane, że nie mamy możliwości ich obniżać - konkluduje zastępca dyrektora krakowskiego szpitala. Sytuacja finansowa placówki w ramach aktualnej analizy finansowej będzie o wiele bardziej napięta.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH