
Sąd Okręgowy w Kielcach nakazał, by NFZ zapłacił Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu 3,7 mln zł zaległych należności za nadwykonania z 2008 roku.
Sąd przyznał lecznicy całość nadwykonań za drugie półrocze 2008 roku. Dyrektor sżpitala, Jan Gierada od dawna twierdził, że nadwykonania wynikają ze zbyt za niskiego kontraktu przyznanego przez NFZ.
– Sąd uznał, że przyjmujemy tylko potrzebujących. Dlatego w końcu przyznał nam całość nadwykonań – stwierdził dyrektor Gierada.
Zdaniem dyrektora 80 proc. pacjentów zostało przyjętych w trybie nagłym.
– Fundusz chciał udowadniać, że to były zabiegi planowe. Tylko się skompromitował – uważa dyrektor.
– Wyrok jest nieprawomocny. Czy będziemy się od niego odwoływać trudno jeszcze powiedzieć bowiem nie dotarło jeszcze do nas uzasadnienie wyroku – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Beata Szczepanek, rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ.
O ile sprawę za nadwykonania szpital na Czarnowie wygrał, o tyle przegrał sprawę, którą wytoczył NFZ w sprawie wyceny hemodializ. Fundusz płacił za wykonanie hemodializy 400 złotych, natomiast szpital żądał 414 zł. W tym przypadku sąd przyznał rację Funduszowi. Także i ten wyrok nie jest prawomocny.
Szpital na Czarnowie zamierza wystąpić do sądu o kolejne pieniądze. Tym razem o nadwykonania za 2009 rok, których lecznica wypracowała za blisko 17 mln zł. Rzecznik Świętokrzyskiego OW NFZ stwierdza, że jak do tej pory do Funduszu nie wpłynęła jeszcze informacja o tym, że toczy się w tej sprawie postępowanie sądowe.