Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Kielcach, który jako jedyny w regionie wykonuje się skomplikowane zabiegi u małych pacjentów nie otrzymał pieniędzy od Narodowego Funduszu Zdrowia.
Świętokrzyski oddział NFZ prawdopodobnie ma zamiar wycofać się z limitów na operacje noworodków.
– Mamy dobre zdanie o zespole lekarzy kierowanym przez doktora Piotra Stępnia, szefa chirurgów dziecięcych w szpitalu przy ul. Langiewicza. Jesteśmy w stanie odstąpić od limitów narzuconych przez naszą centralę – mówi Jerzy Staszczyk, zastępca dyrektora świętokrzyskiego oddziału NFZ.
Szpital w Kielcach jest jedyną placówką w regionie w której wykonywane są specjalistyczne operacje zarośniętego przełyku, wodogłowia i dwunastnicy.
Fudnuszu nie przekonywały zapewnienia o bardzo dobrze wykwalifikowanych lekarzach i dobrym sprzęcie jakim dysponuje placówka. Inaczej sytuacja wygląda w innych oddziałach funduszu, gdzie jak np. na Podkarpaciu zachęca się do operowania najmłodszych bez zwracania większej uwagi na limity, czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
Istnieje szansa, że w sytuacja kieleckiej placówki się ustabilizuje. Fundusz obiecał, że wyrazi zgodę na zakontraktowanie zabiegów jeśli tylko dyrekcja szpitala dostarczy pozytywną opinię konsultanta krajowego do spraw chirurgii dziecięcej.
– Wolelibyśmy oczywiście, aby dzieci operowane były w Kielcach, ale musimy mieć potwierdzenie, że będą bezpieczne – dodaje wicedyrektor Staszczyk.
Dyrekcja szpitala zapewnia, że wymogi spełni.
– Dostarczymy dokumenty, a dopóki sprawa się nie wyjaśni, będziemy operować te dzieci. To konieczne, bo w przyszłym roku fundusz znów może nam zarzucić, że wykonaliśmy za mało zabiegów. Najważniejsze jednak jest to, że widzę dobrą wolę ze strony NFZ – podsumował dyrektor placówki, Włodzimierz Wielgus.
Czytaj więcej: Świętokrzyski Oddział NFZ | Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Kielcach | Włodzimierz Wielgus | kontrakty z NFZ | Jerzy Staszczyk | brak pieniędzy dla szpitali | operacje noworodków | wodogłowie
Szczecin: samorządowa dotacja dla szpitala