Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach podwyższy płace 74 pielęgniarkom, które kształcą się podyplomowo. Pielęgniarki z ukończonymi studiami podyplomowymi dostaną miesięcznie dodatkowo po 100 zł.
- Właśnie wprowadziłem to do układu zbiorowego - wyjaśnia w Gazecie Wyborczej Jan Gierada, dyrektor szpitala i dodaje, że warto nagradzać pielęgniarki, bo robią specjalizacje, kształcą się, zdają trudne egzaminy. Natomiast Agata Semik, szefowa świętokrzyskich struktur Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zauważa, że z wyższych kwalifikacji personelu skorzystają też pacjenci.
Zapytaliśmy Ewę Obuchowską, rzecznika Ogólnopolski Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, czy zauważa w Polsce tendencję do podnoszenia uposażeń pielęgniarkom zdobywającym wyższe kwalifikacje.
- Trudno doszukać się ogólnych prawidłowości. Wszystko zależy od sytuacji na rynku pracy w danym regionie. Jeśli jest deficyt pielęgniarek, to dyrektor będzie zadowolony z każdej dodatkowej pielęgniarki i zadba o to, żeby podnosiła kwalifikacje, np. na studiach pomostowych - mówi Ewa Obuchowska.
Dodaje, że mimo ogólnego braku pielęgniarek, pracodawcy robią wszystko, żeby jeszcze bardziej zmniejszyć ich zatrudnienie i obniżyć rosnące koszty pracy. Z tego powodu dochodzi do niebezpiecznych dla pacjentów sytuacji, gdy pracodawca pozostawia na dyżurze jedną pielęgniarkę.
Jej zdaniem związek między wysokością pensji a wykształceniem nie powinien być automatyczny. Ważniejszym kryterium powinno być to, czym zajmuje się dana pielęgniarka na określonym stanowisku pracy. Istotny jest na przykład stan zdrowia pacjenta i zakres świadczonej opieki pielęgnacyjnej.
Czytaj więcej: Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach | płace pielęgniarek | wykształcenie pielęgniarek | podwyżki dla pielęgniarek
Prezes PIS na temat wniosku o odwołanie szefa NFZ