Kielce: lawina wniosków o odszkodowanie utrudni życie szpitalom?

Komisja ds. orzekania o zdarzeniach medycznych powołana w województwie świętokrzyskim zajmuje się obecnie trzema zgłoszeniami. Dyrektor jednego ze szpitali obawia się, że spraw będzie przybywać.

Jak podała Gazeta Wyborcza, wojewódzka komisja orzekająca o zdarzeniach medycznych zajmuje się m.im. sprawą 91-letniej pacjentki Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, która trafiła do szpitala z zakrzepicą żył. Lekarze ratując jej życie zdecydowali o amputacji ręki. Rodzina uważa jednak, że lekarze okaleczyli kobietę i żąda zadośćuczynienia.

Każdy pacjent, który po 1 stycznia 2012 roku poniósł szkodę podczas leczenia w szpitalu, może wnioskować o wydanie orzeczenia do Komisji. Nie orzeka ona kwoty odszkodowania - jego wysokość będzie uzgadniana między wnioskodawcą a ubezpieczycielem szpitala. Działalność Komisji jest szybszą alternatywą dla postępowań sądowych. Orzeczenie powinno zostać wydane w ciągu 4 miesięcy od dnia złożenia wniosku.

Do świętokrzyskiej komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych od jej powołania 20 stycznia 2012 r. wpłynęły trzy sprawy. Jan Gierada, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach obawia się, że ułatwiona procedura i krótki termin wydawania orzeczenia sprawią, że do komisji będzie wpływało wiele spraw, w tym sporo nieuzasadnionych.

- To szybka ścieżka do uzyskania roszczeń pieniężnych, która najpewniej będzie nadużywana. Amputacja ręki uratowała 91-letniej pacjentce życie, ale jej rodzina żąda bardzo wysokiego odszkodowania - mówi portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor Gierada.

W opinii dyrektora kieleckiego szpitala, gdy zapadnie pierwsze orzeczenie i wypłacone zostanie pierwsze odszkodowanie, spraw będzie przybywać. Uważa też, że w składzie komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych powinni licznie zasiadać lekarze. Tymczasem w świętokrzyskiej komisji środowisko medyczne jest reprezentowane przez pielęgniarki, diagnostę laboratoryjnego, fizjoterapeutę i jednego lekarza.

Jan Gierada wskazuje też na wciąż nie rozwiązaną kwestię ubezpieczeń szpitali od zdarzeń medycznych. Wiele lecznic nie tylko w województwie świętokrzyskim, ale i w całej Polsce nie ma takiego ubezpieczenia.

- Szpital zarządzany przeze mnie ma 1000 łóżek. Niechby takich zdarzeń było w roku 20. Łatwo policzyć, że na odszkodowania szpital musiałby przeznaczyć potężną kwotę - podsumowuje szef kieleckiego szpitala. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH