GRUPA PTWP

Kiedyś pielęgniarstwo będzie "na topie", ale na razie mamy problem...

  • SA/Rynek Zdrowia
  • 28-08-2009 06:17
Manifestacja pielęgniarek i lekarzy w Warszawie, czerwiec 2007 r.

Analitycy rynku medycznego ostrzegają, że za kilka lat zapewnienie właściwej obsady pielęgniarskiej w polskich szpitalach stanie się bardzo poważnym problemem. Sprawdziliśmy, jak sytuacja w tej materii wygląda dzisiaj, m.in. w wybranych specjalnościach i regionach kraju.

Najpierw najnowsze dane ogólnopolskie. Otóż na 1000 mieszkańców przypada obecnie 6,9 pielęgniarek - według liczby zarejestrowanych prawie 300 tys. pielęgniarek i położnych. Niestety, od tego średniego wskaźnika zdecydowanie odbiega ten, obliczony na podstawie faktycznie zatrudnionych osób w tych zawodach i wynosi niewiele ponad 5 na 1000 mieszkańców Polski. Plasuje nas to na jednym z ostatnich miejsc w Europie, gdzie pielęgniarski wskaźnik wynosi 8,6 na 1000 obywateli. Braki kadrowe są więc ewidentne.

Odczuwa je wiele szpitali. Problem z pielęgniarkami w placówkach medycznych był nawet jednym z tematów posiedzenia Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego w Zachodniopomorskiem (strona rządowa, związkowcy, pracodawcy, pracownicy). Okazało się bowiem, że pielęgniarskie niedobory odczuwają szpitale m.in. w Koszalinie, Gryficach i w Zachodniopomorskim Centrum Onkologii.

Skutek śrubowanych wymogów?
Małgorzata Kowańska, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Kaliszu mówi, że w tym regionie również nie ma kolejki oczekujących na pracę, a coraz częściej o personel dopytują dyrektorzy szpitali, co do tej pory nie miało miejsca. W tej chwili nawet pielęgniarki, które miały pięcioletnią przerwę w zawodzie, przechodzą specjalne szkolenia i prawie od razu wracają do pracy.

W opinii środowiska pielęgniarskiego, to poszukiwanie pielęgniarek na rynku pracy jest m.in. skutkiem konieczności sprostania konkretnym wymogom.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń, każdy świadczeniodawca zobowiązany jest wykonywać umowę zgodnie z warunkami określonymi przez prezesa NFZ w „Szczegółowych materiałach informacyjnych”, zawierających także warunki dotyczące liczby i kwalifikacji zatrudnianego personelu medycznego, w tym pielęgniarek i położnych.

Zatem ZOZ-y, które podpisały z NFZ umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej są zobowiązane do przestrzegania przepisów dotyczących norm zatrudnienia – także pielęgniarek. Obowiązujące przepisy zmusiły więc dyrektorów placówek do podjęcia prób zwiększenia zatrudnienia. Trochę chyba jednak za późno, bo wiele pielęgniarek zdążyło wyjechać z kraju, zmienić zawód lub zatrudnić się w prywatnych firmach medycznych.  

Przyjechali pośrednicy...

Elżbieta Garwacka-Czachor, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych twierdzi, że największe braki kadrowe występują m.in. wśród pielęgniarek anestezjologicznych, instrumentariuszek, pielęgniarek z doświadczeniem zabiegowym w transplantologii czy kardiologii.


Czytaj więcej:    Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych |  brak pielęgniarek |  Elżbieta Garwacka-Czachor |  edukacja pielęgniarek |  pielęgniarstwo i położnictwo |  Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Kaliszu |  Małgorzata Kowańska

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia