Prawdopodobnie SPZOZ w Kędzierzynie-Koźlu nie będzie musiał zwracać 700 tys. zł ze środków unijnych, za które kupił dwie karetki. Szpital nie zdobył wprawdzie kontraktu na usługi z zakresu ratownictwa medycznego (świadczy je wybrana przez NFZ firma Falck), ale - być może - zostanie jej podwykonawcą. Trwają negocjacje w tej sprawie.
W ramach XII Priorytetu Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko "Bezpieczeństwo zdrowotne i poprawa efektywności systemu ochrony zdrowia" o dofinansowanie mogły ubiegać się wyłącznie zakłady opieki zdrowotnej (zarówno publiczne, jak i niepubliczne) posiadające umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawartą z oddziałem wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia. Z tego względu placówki, które otrzymały dofinansowanie, zobowiązane są do udzielania świadczeń przez cały okres tzw. zasady trwałości, tj. w ciągu 5 lat od zakończenia realizacji projektu.
- Zatem sytuacja, gdy beneficjent otrzymujący dofinansowanie na ambulanse nie zawarł kontraktu na udzielanie świadczeń w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia, prowadzi w efekcie do naruszenia zasady trwałości i skutkuje koniecznością proporcjonalnego w stosunku do okresu złamania zasady trwałości zwrotu uzyskanego dofinansowania - wyjaśnia nam Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.
Jak się jednak okazuje, Ministerstwo Zdrowia uznaje za dopuszczalne sytuacje, w których beneficjent nie jest stroną kontraktu i świadczy usługi ratownictwa medycznego jako podwykonawca podmiotu będącego stroną takiej umowy, pod warunkiem jednak samodzielnego wykonywania przez beneficjenta części zadań wynikających z realizacji kontraktu z NFZ, np. w drodze samodzielnej obsługi określonej części rejonu objętego kontraktem.
W związku z tym, aby zachować dotacje i aby kupione karetki były użytkowane, lecznica zostanie podwykonawcą firmy Falck.
- Jesteśmy po spotkaniu z Falckiem oraz Ministerstwem Zdrowia. Rozmowy przebiegały w dobrej atmosferze, przed nami kolejne, jesteśmy na właściwej drodze - przekonuje w rozmowie z nami Anatol Majcher, dyrektor SPZOZ w Kędzierzynie Koźlu.
- Na spotkaniu z dyrektorem Majcherem oraz Arturem Widłakiem, starostą powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, zastanawialiśmy się nad najlepszym rozwiązaniem. Rozumiemy sytuację szpitala. Jako przejaw naszej dobrej woli rozpoczęliśmy rozmowy o przekazaniu, w postaci podwykonawstwa, części naszego kontraktu. Jesteśmy w trakcie negocjacji - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Bożena Krawczuk, dyrektor regionu Katowice w firmie Falck.
Czytaj więcej: unijne dotacje | ratownictwa medyczne | umowa o podwykonawstwo
Sejm: komisje za ratyfikacją Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych
populizmu mógłby Pan uczyć nawet ś.p. Andrzeja Leppera!
Czy Państwo Polskie wzorem innych nie powinno utworzyć Państwowego Ratownictwa Medycznego wzorem policji i straży pożarnej?
Czy przepisy dzisiejszej ustawy o ratownictwie medycznym nie należy znowelizować aby stworzyć mundurową służbę ratowniczą?
W Polsce obowiązują trzy ustawy :
1. ustawa o Państwowej Straży Pożarnej
2. ustawa o Policji Państwowej
3. ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym
Czy firma F....... jest Państwowa ?