Doktor Marek Czekaj ma być dyscyplinarnie zwolniony ze Szpitala Klinicznego nr 5 w Katowicach. Główny powód to zorganizowanie pod szpitalem białego miasteczka w proteście przeciw zmniejszeniu liczby łóżek dla pacjentów z chorobami oczu.

O zamiarze zwolnienia poinformował Andrzej Drybański, dyrektor szpitala, wysyłając zawiadomienie do rady pracowników szpitala, której dr Czekaj jest przewodniczącym.

Drybański jest dyrektorem placówki od niedawna, kiedy ze stanowiska ustąpiła Dorota Puka. Nie zgadzała się na wprowadzenie zapisów w części poradni przyklinicznych, co mogłoby ograniczyć dostęp pacjentom do świadczeń. Innym zagrożeniem dla pacjentów, zdaniem pracowników szpitala, byłoby przeniesienie ze Szpitala Klinicznego nr 1 w Zabrzu (którego dyrektorem jest również Drybański) kliniki alergologicznej i endokrynologicznej. Tym samym liczba łóżek dla dzieci i dorosłych z chorobami oczu zmniejszyłaby się z 200 do 150.

W proteście, dr Czekaj, wtedy zastępca ordynatora oddziału anestezjologii, powołał Komitet Obrony Szpitala Klinicznego nr 5. Pierwszego czerwca komitet rozbił pod szpitalem białe miasteczko złożone z kilku namiotów, a jego członkowie i sympatycy rozpoczęli głodówkę. Protestujący zgodzili się zwinąć miasteczko dopiero, gdy wicewojewoda Adam Matusiewicz zwołał posiedzenie Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Dyrektor Drybański zarzuca doktorowi Czekajowi, że zorganizowanie białego miasteczka nastąpiło z naruszeniem prawa o zgromadzeniach i spowodowało „zupełnie zbędny stres zarówno u pracowników, jak i u pacjentów“.

Jego zdaniem, Czekaj nie przedstawił też żadnych racjonalnych przesłanek uzasadniających rzekomą obronę szpitala i próbował zdyskredytować jego dyrekcję oraz władze ŚUM. Ponadto wysyłając komunikat o proteście do Polskiej Agencji Prasowej, użył służbowego adresu e-mail, co „należy ocenić jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych“.

– Nawet jeśli uznać niektóre z zarzutów za słuszne, to i tak na ich podstawie nie można nikogo zwolnić dyscyplinarnie – mówi Krystyna Ptok ze Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – To jest szykanowanie pracownika i próba zastraszenia przez władze uniwersytetu wszystkich innych, którzy chcieliby bronić tego szpitala.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH