wyborcza.pl/Rynek Zdrowia | 18-02-2017 14:22

Katowice: związki zawodowe nie chcą połączenia szpitali

Wszystkie związki zawodowe w Katowickim Centrum Onkologii (KCO) oraz Okręgowym Szpitalu Kolejowym (OSK) w Katowicach-Ligocie są przeciw fuzji placówek.

Uchwałę w sprawie połączenia Katowickiego Centrum Onkologii, czyli szpitala na Raciborskiej z Katowickim Centrum Onkologii (KCO) oraz Okręgowym Szpitalu Kolejowym podjął niedawno zarząd województwa. Fot. archiwum

Uchwałę w sprawie połączenia KCO, czyli szpitala na Raciborskiej z OSK podjął niedawno zarząd województwa. Powody są dwa: zła sytuacja OSK oraz planowana przez rząd sieć szpitali.

OSK ma potężne długi i skromny kontrakt. 40 proc. pieniędzy jakie zarabia szpital pochodzi z okulistyki. Niestety, jeśli wejdą w życie przepisy o sieci szpitali, to OSK znajdzie się w niej tylko z interną i chirurgią ogólną. Na pozostałe oddziały nie dostanie ryczałtu.

OSK ma za to kontrakt na izbę przyjęć, którego brakuje na Raciborskiej. Po zmianach w projekcie sieci KCO wchodzi do niej jako szpital onkologiczny. Będzie więc miało ryczałt z NFZ na to, co jest związane z leczeniem raka, a w szpitalu są też inne oddziały na które nie będzie ryczałtu. Połączenie szpitali w jeden sprawiłoby, że ryczałt dostałaby m.in. oblegana przez chorych okulistyka.

Dla OSK fuzja to koło ratunkowe. Dla KCO szansa na większy ryczałt. Związki zawodowe na Raciborskiej są jednak przeciwne połączeniu placówek. - Dyrektor zapowiedział ludziom, że nie dostaną premii, to jak mamy być za - zdradził jeden z doktorów.

Związkowcy ze szpitala kolejowego też są przeciw połączeniu z Raciborską, bo boją się zwolnień. Ponoć już im je zapowiedziano.

Opinia związków zawodowych, a także rad społecznych w obydwu szpitalach nie jest wiążąca dla zarządu województwa. 

Więcej: www.wyborcza.pl