Katowice: prasa o roli taty w kontraktowaniu

Trwającą zaledwie kilka miesięcy budowę Szpitala Euromedic - Kliniki Specjalistyczne w Katowicach zakończono w październiku zeszłego roku; kosztowała 30 mln zł. Niewiele później ta wielospecjalistyczna, niepubliczna lecznica zawarła z NFZ kontrakt na prawie 24 mln zł. Jej właściciele mają prawo do zadowolenia - nakłady szybko się zwrócą. Konkurenci kręcą zaś nosem.

Oddziały okulistyczne i kardiologiczne publicznych szpitali aglomeracji śląskiej uzyskały na ten rok niższe kontrakty i szybko wyczerpią limity przyjęć pacjentów. Tymczasem Euromedic może przyjmować nowych pacjentów z ubezpieczenia. Wygrał konkurs.

Od 2 lat, aby uniknąć posądzeń o stronniczość, oferty konkursowe ocenia elektroniczny system rankingujący. Wygrani są zadowoleni, pozostali - co najmniej mocno zirytowani, bo ze względu na tajemnicę konkursu nie mogą się dowiedzieć dlaczego przegrali z konkurencją.

- Prawo z założenia dopuszcza możliwość odrzucenia oferty na świadczenia, nawet w sytuacji, gdy były one już wcześniej wykonywane w szpitalu czy poradni przez długie lata - przypomniał dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ Zygmunt Klosa podczas organizowanego przez wydawcę i redakcję miesięcznika Rynek Zdrowia "Ogólnopolskiego spotkania menedżerów ochrony zdrowia" w Katowicach, które odbyło się w ramach IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego (14-16 maja).

Kontrakt nie jest dany raz na zawsze
Nie odnosił się co prawda w wypowiedzi do żadnej konkretnej sprawy, ale przyznał, że istniejący system nie zapewnia ciągłości leczenia pacjentów i należałoby złagodzić wymagania artykułu 149 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, tak żeby komisje konkursowe miały większą swobodę w jego interpretacji. Brak tej swobody powoduje bowiem, że z przyczyn formalnych (drobne nieścisłości w opisie oferty) kontraktu mogą nie otrzymać jednostki, które od lat leczyły pacjentów.

- Obecne prawo nakazuje komisji bezwzględnie odrzucić ofertę z błędem, niezależnie od tego jakiego wymogu odrzucenie dotyczy. Oferta dużego oddziału szpitalnego odrzucona być musi, za przysłowiowy brak guzika przy fartuchu. Nie odrzucając takiej oferty komisja konkursowa łamie prawo - stwierdził dyrektor Klosa.

Te właśnie okoliczności sprawiają, że niezadowolonych, którzy nie otrzymali kontraktów jest coraz więcej i coraz dokładniej przyglądają się konkursowym rozstrzygnięciom.

Na lutowym posiedzeniu Rady Śląskiego NFZ, Klosa mówił o nadmiernym sformalizowaniu procedur konkursowych, a Aleksander Brzęska, naczelnik wydziału świadczeń opieki zdrowotnej i szef komisji konkursowej w śląskim oddziale NFZ informował Radę, że w przypadku leczenia szpitalnego zostało wyłonionych kilku nowych świadczeniodawców, lecz poziom zabezpieczenia świadczeń utrzymany jest na poziomie porównywalnym do 2011 r.

Prywatna klinika Euromedic stała się teraz ważną jednostką w regionie - prowadzi się tam kompleksowe leczenie schorzeń kardiologicznych: od poradni kardiologii, poradni leczenia nadciśnienia, zaburzeń rytmu serca, poprzez oddział kardiologii inwazyjnej i chirurgii naczyniowej, do kardiochirurgii.

Szpital otwierano bardzo uroczyście. Jak czytamy w relacji z oficjalnego otwarcia opublikowanej przez organizatorów "po zakończeniu części oficjalnej dla gości przygotowano lot balonem, a gdy zapadł zmrok do nieba poleciały lampiony szczęścia, a potem sztuczne ognie”.

Gazeta Wyborcza nie wierzy w dobrą passę placówki i lampiony szczęścia. Sugeruje, że nieprzypadkowo krótko po uzyskaniu intratnego kontraktu prezesem szpitala została Anna Brzęska-Mikoda, córka Aleksandra Brzęski, naczelnika wydziału świadczeń opieki zdrowotnej w śląskim oddziale NFZ.

Zaglądanie pod kontraktową kołdrę
- Już wcześniej pracowałam dla firmy Euromedic przy pisaniu projektów unijnych. Po prostu doceniono moje umiejętności - oceniła swe kwalifikacje w rozmowie z Gazetą Wyborczą Anna Brzęska-Mikoda i zapewniła, że udziału ojca w jej zawodowym awansie nie było.

Zadzwoniliśmy do niej: - Nie jestem prezesem żadnego szpitala, od lutego tego roku kieruję firmą Euromedic Poland sp. z o.o. w Katowicach, która zajmuje się organizowaniem turystyki medycznej. Z kontraktowaniem świadczeń medycznych nie mam więc nic wspólnego, nawet nie znam się na tym - stwierdziła Anna Brzęska-Mikoda.

Dodajmy, że wspomniana firma jest jedną ze spółek wchodzących w skład grupy Euromedic Polska.

O tym, że Euromedic Poland, w którym pracuje córka naczelnika Brzęska, nie zawierał ze Śląskim Oddziałem Wojewódzkim NFZ kontraktu na świadczenia medyczne zapewnił także w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Jacek Kopocz, rzecznik śląskiego NFZ.

- Prowadzimy jednak czynności wyjaśniające, bo zarzuty zostały postawione publicznie w opiniotwórczej gazecie i należy je wyjaśnić - stwierdził rzecznik.

Jaką rolę w uzyskaniu kontraktu odegrały rodzinne koneksje (o ile miały jakieś znaczenie), tego nie sposób teraz rozstrzygnąć. Katowicom przybył nowoczesny, ciekawy architektonicznie pięciokondygnacyjny szpital, w którym znajdują się m.in. pracownie tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego oraz badań naczyniowych.

Zainwestowano kilkadziesiąt milionów bez urzędowych gwarancji (promesy) ze strony płatnika, że po spełnieniu określonych wymagań kontrakt zostanie przyznany. Brak tego mechanizmu sprawia, że w Polsce nie rozwija się np. partnerstwo publiczno-prywatne w ochronie zdrowia, a dyskusja o tworzeniu nowych szpitali i zawieraniu przez nie umów dotyczy roli taty w kontraktowaniu.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH