Dorota Puka stojąca na czele Kliniki Okulistycznej w Katowicach, znanej w całej Polsce jako klinika Gierkowej, podała się do dymisji. Przyczyną są zmiany organizacyjne zapowiadane przez władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Do siedziby kliniki przy ul. Ceglanej uczelnia chce przenieść ze Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Zabrzu Klinikę Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej oraz Klinikę Endokrynologii, które pracują w fatalnych warunkach lokalowych.

- To korzystne rozwiązanie, ponieważ pacjenci okulistyczni często potrzebują konsultacji internistycznych i mieliby je na miejscu - mówi gazecie Polska Izabela Koźmińska-Życzkowska, rzecznik ŚUM.

Dorota Puka nie ma nic przeciwko przeniesieniu zabrzańskich klinik na ul. Ceglaną.

- Nie zgadzam się natomiast z innymi koncepcjami i planami organizacyjnymi uczelni dotyczącymi funkcjonowania szpitala, za które ja wyłącznie odpowiadam - wyjaśnia.

Dziennik Polska dowiaduje się nieoficjalnie, że chodzi o zmniejszenie liczby okulistycznych łóżek, których jest obecnie 200. Poza tym przyjmując mało rentowne kliniki katowicka placówka może stracić finansowo. Jak na razie radzi sobie świetnie. W ub. r. wypracowała 4 mln zł zysku. O swoje miejsca pracy boi się też ok. 500 pracowników.

Skąd wzięły się plany władz uczelni? Rzecznik ŚUM odpowiada, że zostały poprzedzone analizą. Wynika z niej, że po modernizacji bloku operacyjnego w szpitalu okulistycznym zwiększy się liczba zabiegów krótkotrwałych, co spowoduje zmniejszenie obłożenia łóżek. Klinika ma też dużo niewykorzystanej powierzchni: np. okulistyka dziecięca wykorzystuje jedynie 50 proc. łóżek.

Wszystko wskazuje na to, że klinika okulistyczna lecząca rocznie około 60 tys. pacjentów, straci on swój jednorodny profil. Istnieją też obawy, że zmniejszy się obszar świadczonych tu usług medycznych.

W ciągu ostatniego roku Dorota Puka wprowadziła w szpitalu wiele korzystnych zmian, m. in. zapisy dla pacjentów poradni. Zmodernizowano izbę przyjęć i węzły sanitarne. Renegocjowano też umowy na badania kliniczne. Dyrektor Puka wypłaciła też pracownikom premie w wysokości 3-5 tys. zł (Fundusz zapłacił za nadwykonania).

Jak podaje pisząca na ten sam temat Gazeta Wyborcza, pracownicy rektoratu są przekonani, że Dorota Puka zrezygnowała z powodu kompetencyjnych sporów z kanclerz Bernadetą Kuraszewską, bez której w uczelni nie zapada żadna decyzja. W lutym br. z podobnych przyczyn stanowisko dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego w Ligocie stracił Zbigniew Swoboda. Odwołano go dyscyplinarnie, oficjalnie (jak pisze GW) – za to, że szpital miał stratę, nieoficjalnie – za próby samodzielnego podejmowania decyzji.

Zaraz po Swobodzie dyrektorem CSK został Jacek Czapla, który właśnie przyznał, że otrzymał wstępną propozycję objęcia kierownictwa kliniki przy ul. Ceglanej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH