Jest projekt wyliczania ryczałtu. Co oznacza dla szpitali? Józef Kurek, dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie. Fot PTWP

W tej chwili nasze obliczenia wskazują, że budżet szpitala wrośnie o 2 proc. Ale podwyżki i inne koszty w ostatnim okresie przekroczyły prawie 6 proc. - mówi nam Józef Kurek, dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie, którego zapytaliśmy o pierwsze wnioski z analizy wzoru służącego wyliczaniu ryczałtu dla szpitali sieciowych.

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło w czwartek (10 sierpnia) projekt wzoru na podstawie, którego będzie obliczany od 2018 roku ryczałt dla szpitali sieciowych.

 - Jesteśmy w trakcie wyliczeń algorytmu. Wynika z nich, że ryczałt nie pokrywa szpitalowi wzrostu wydatków związanych z kosztami i podwyżkami. Weźmy jeszcze pod uwagę, że od roku 2009 nie była zmieniona wycena procedur. Wobec tego proponowany ryczałt nie zabezpiecza prawidłowego funkcjonowania szpitala - rozważa dyr. Józef Kurek.

- Patrzę na to z dużym niepokojem, bo po raz pierwszy od wielu lat odnotowujemy co miesiąc straty, których nie mieliśmy przez ostatnie kilkanaście lat, odkąd jestem dyrektorem. Strata głównie związana jest z podwyżkami wynagrodzeń, na które tak na dobrą sprawę nie ma pokrycia w kontrakcie. 

Jeżeli warunkiem zwiększenia ryczałtu jest jego przekroczenie co najmniej o 10 proc. (takie są założenia Funduszu), to w przypadku szpitala, który ma kontrakt np. w wysokości 60 mln zł, musiałby on najpierw 6 mln wydać, zainwestować, żeby dostać wyższy kolejny ryczałt.

Nie wyobrażam sobie szpitala, który dokonuje inwestycji nie mając na dobrą sprawę pewności, czy ten ryczałt zostanie mu podwyższony o te 10 proc. Poza tym trudność w inwestowaniu polega na tym, że rentowność na poziomie 10-15 proc. występuje w niewielu specjalnościach i na pewno nie dotyczy to większości szpitali powiatowych. 

Ryczałt będzie powodem sporych kłopotów związanych z tym, że szpitale zaczną nagle przestrzegać jego realizacji. Problem może dotyczyć przede wszystkim szpitali, które przekraczają w niektórych miejscach o 10, 15, 20 proc. kontrakty. Funkcjonują w ramach stałego ostrego dyżuru i nie są w stanie określić ilu będą mieć pacjentów ostrych, a równocześnie mają obowiązek przygotowania listy oczekujących.

Taki problem ryczałtu będzie dotyczył w większości właśnie szpitali, które pracują w systemie ostrodyżurowym, czyli tych, które tak naprawdę stanowią podstawę piramidy służby zdrowia i to one zabezpieczają ciągłość leczenia.

U nas przyjmujemy stale na każdym oddziale pacjentów na ostro i nie wiemy ilu ich będzie. Nie możemy zostawić zbyt wielu wolnych miejsc na ostre przyjęcia. Dlatego, iż się może zdarzyć, że ci pacjenci się nie pojawią, oddział będzie pusty, a koszty osobowe i inne nie znikną.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH