Pracownicy szpitala w Jarosławiu protestują przeciwko niskim płacom, chodząc przez przejście dla pieszych. Przepuszczają wyłącznie pojazdy uprzywilejowane.

Po południu na kilkadziesiąt minut zablokowali drogę krajową nr 4, prowadzącą do przejścia granicznego z Ukrainą w Korczowej.

Protestujący żądali dla wszystkich pracowników, którzy nie otrzymali podwyżek, 300 zł brutto. Pieniądze te miałyby być wypłacane w ratach do końca roku. Dyrekcja placówki, „w pełni solidaryzuje się z pracownikami“, ale twierdzi, że szpital ne ma środków na spełnienie żądań pracowników.

– Gdybyśmy chcieli dać takie podwyżki, to kosztowałoby to w tym roku szpital około 2 mln zł, a już mamy długi wymagalne w wysokości około 3 mln zł - powiedziała Janina Dańczak-Balicka, dyrektor do spraw medycznych jarosławskiego szpitala.

Dodała, że propozycja dyrekcji to podwyżka od 40 do 100 zł brutto dla najmniej zarabiających. Podwyżki w tej wysokości pochłonęłyby kwotę około 300 tys. zł.

Szpital zatrudnia łącznie 860 osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH