Pracownicy jarosławskiego pogotowia zaprotestują przeciwko decyzji Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Żądają przywrócenia kontraktu na świadczenie usług ratownictwa medycznego Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Akcja protestacyjna została zaplanowana na poniedziałek (11 lipca).
Na ogłoszone postępowanie konkursowe z zakresu ratownictwa medycznego dla rejonu jarosławskiego wpłynęły dwie oferty. Oferta COM została odrzucona na etapie postępowania konkursowego z powodu "nieprawdziwych informacji zawartych w ofercie". Zdaniem komisji nieprawdziwość danych wynikała z faktu, "iż w dwóch specjalistycznych zespołach ratownictwa medycznego w zakresie spełniania warunków dotyczących łączności stwierdzono brak po jednym przenośnym alarmowym układzie przywołującym".Od takiej decyzji złożono do dyrektora Podkarpackiego OW NFZ odwołanie, starając się udowodnić, że stwierdzenie o nieprawdziwych informacjach mija się z prawdą. W obu karetkach specjalistycznych działały dwa alarmowe systemy przywoławcze, z których jeden z powodu awarii został przekazany do naprawy, przed dniem kontroli zgodności oferty ze stanem faktycznym prowadzonej przez NFZ.
Jak wyjaśnia COM, w dniu kontroli w ambulansach funkcjonował drugi alarmowy system przywoławczy w postaci służbowych telefonów komórkowych z opcją szybkiego wybierania numerów dla każdego z członków zespołu. Nie został on jednak uznany przez zespół kontrolujący, mimo, iż taka forma systemu przywołującego uznawana jest zarówno przez Ministerstwo Zdrowia, sieci telefonii komórkowych i - co najważniejsze - przez inne odziały wojewódzkie NFZ.
- Odwołanie Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu nie zostało uwzględnione przez dyrektora oddziału. Odpowiedź wysłaliśmy pocztą. Obecnie COM pozostaje odwołanie się do prezesa NFZ i ewentualnie wystąpienie na drogę sądową - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy Podkarpackiego OW NFZ.
- Uważamy, że odrzucenie naszej oferty, lepszej od oferty konkurenta, nastąpiło z przyczyn niejasnych, ze szkodą dla pacjentów. System przywoławczy używany w czasie kontroli jest przecież aprobowany przez resort zdrowia, tymczasem kontrola NFZ stwierdziła, że nie spełnia on swojej roli - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl szef Ogólnopolskiego Związku Ratownictwa Medycznego przy COM w Jarosławiu Tomasz Pelc.
- Gdyby nasza oferta była gorsza od oferty konkurencji lub rzeczywiście nie spełnialibyśmy konkretnych wymagań, to byłaby zupełnie inna sytuacja. Nie dopuszczono nas jednak w ogóle do konkursu, z niezrozumiałych dla nas względów - dodaje Pelc.
Czytaj więcej: protest | pogotowie ratunkowe | Marek Jakubowicz | Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu
Sejm: komisje za ratyfikacją Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych