Ma 35 lat, jest ekonomistą. W ubiegłym roku został posłem PO. Jego dotychczasowa kariera zawodowa związana była z bankami.

RZ: – W ostatnich 9 latach szpitale były już dwukrotnie oddłużane z publicznych środków. Jak ma wyglądać kolejne oddłużenie, aby było ostatnim?

Jakub Szulc: – Trzeba pamiętać, że obie wcześniejsze, systemowe operacje oddłużenia zakładów opieki zdrowotnej, polegały przede wszystkim na spłacie zobowiązań albo na ich zrolowaniu – czyli zamianie długu z krótko- na długoterminowy. W latach 1998-1999, kiedy szpitale były zadłużone na kwotę ok. 10 mld zł, stworzono SP ZOZ-y i wtedy państwo wzięło na siebie całe zadłużnie jednostek. Wkrótce po tym „wyzerowaniu” okazało się, że zobowiązania lecznic znowu rosną, a co gorsza, mają tendencję wzrostową.

Dlatego w 2005 roku, kiedy resortem zdrowia kierował pan Marek Balicki, ponownie sięgnięto po ów mechanizm rolowania długów – polegający na ich przekształceniu ze zobowiązań wymagalnych w niewymagalne. Tyle, że suma wszystkich finansowych zaległości SP ZOZ-ów nie uległa specjalnej zmianie, podobnie jak i cały system.

– Czym obecny projekt oddłużeniowy pod hasłem „Ratujmy polskie szpitale”, zwany też „planem B”, a tworzony przez koalicję PO-PSL, będzie się różnił od poprzednich?

– Oficjalna nazwa programu rządowego będzie zupełnie inna. Zostanie upubliczniona, kiedy dopracujemy jego wszystkie szczegóły. Zdecydowanie łatwiej byłoby realizować całą reformę, gdyby na drodze nie stanęło prezydenckie weto.
Sednem naszego projektu jest założenie, iż nie przeprowadzimy kolejnego prostego spłacenia zobowiązań na zasadzie „dobrego wujka”, który przyjdzie i da pieniądze zadłużonym zakładom opieki zdrowotnej. Owszem, chcemy dostarczyć środków finansowych, ale na różne sposoby. Mówimy o umorzeniach, dotacjach, ugodach, poręczeniach kredytów, wreszcie o samych kredytach.

Umorzenie obejmować ma zobowiązania publiczno-prawne, które wynoszą 2,5 mld zł, stanowiąc ok. 25% ogólnego zadłużenia SP ZOZ-ów. Z punktu widzenia skarbu państwa umorzenie to nie jest wydatkiem, a więc kosztem w rozumieniu budżetowym.
Różnica między wcześniejszymi oddłużeniami a obecnie planowanym sprowadza się m.in. do tego, że organ założycielski, decydując o przekształceniu formy prawnej szpitala, musi poddać swój plan procesowi weryfikacji. Najpierw więc samorząd ma przygotować solidny program naprawczy dla „swojej” placówki.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH