Jakość kosztuje - szpitale akredytowane liczą na wyższe kontrakty

Ogólnopolskie Zrzeszenie Szpitali Akredytowanych (OZSA) zgłosi własne propozycje rozwiązań do ustawy o jakości w ochronie zdrowia, które będą szły w kierunku preferowania w kontraktowaniu szpitali z certyfikatem Ministerstwa Zdrowia. - W szpitalu akredytowanym świadczenie po prostu kosztuje więcej - mówi nam Jolanta Kręcka, prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Szpitali Akredytowanych, dyrektor Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach (PZOZ).

Jolanta Kręcka wyjaśnia jednocześnie, że ze zgłoszeniem własnych rozwiązań OZSA czeka na ostateczne ukonstytuowanie się Ministerstwa Zdrowia i na rozpoczęcie przez resort normalnej pracy. Ponadto ich przygotowanie zostało na razie wstrzymane ze względu na fakt, że szpitale są obecnie w trakcie kontraktowania.

Prezes Zrzeszenia czeka również na oficjalne przekazanie do konsultacji ustawy o jakości w ochronie zdrowia. Z projektem ustawy można się zapoznać w portalu rynekzdrowia.pl (link: Pakietu ciąg dalszy: ściągnij sobie projekty ustaw i wyślij uwagi do Ministerstwa Zdrowia). Wspomniany dokument przekazała naszej redakcji podczas październikowego VII Forum Rynku Zdrowia ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz.

- 13 stycznia planujemy walne spotkanie OZZSA. Wówczas opracujemy plan szkoleń, spotkań i rozmów z NFZ. Będziemy także w styczniu zbierać informacje o kontraktach szpitali akredytowanych - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jolanta Kręcka. Zrzeszenie, które skupia 40 spośród 105. certyfikowanych lecznic sprawdzi, czy akredytacja ministerialna odegrała rolę w kontraktowaniu.

To powinno się opłacać
Zdaniem Jolanty Kręckiej posiadanie akredytacji przez szpital powinno bezpośrednio przekładać się na wyższy poziom kontraktu z NFZ: płatnik winien wziąć pod uwagę ogrom pracy, jaki lecznica wkłada w otrzymanie certyfikatu oraz utrzymanie standardów akredytacyjnych.

- Przynajmniej jedna trzecia czasu pracy lekarzy i pielęgniarek jest związana z prawidłowym wypełnianiem wymaganej dokumentacji i stosowaniem standartów postępowania - podkreśla Jolanta Kręcka i dodaje, że wiąże się to bezpośrednio z bezpieczeństwem pacjenta: wyższą jakością usług i mniejszą liczbą powikłań.

- Jeśli szpital jest dobry, wybierają go chorzy, co często nie przekłada się jednak na wysokość kontraktu. Pieniądze nie idą, niestety, za pacjentem, a wartości umów są ustalane odgórnie. W tej sytuacji szpitale "idą w nadwykonania" - wyjaśnia Kręcka.

- Nie może być tak, że mało znany podmiot, o wątpliwej reputacji na rynku, daje cenę o 5-10 groszy mniejszą na punkcie i przejmuje część kontraktu szpitala akredytowanego, gwarantującego jakość - stwierdza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Marcin Kuta dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie, zrzeszonego w OZSA.

- Certyfikat Ministerstwa Zdrowia jest ważnym i miarodajnym dokumentem. To nie jest plebiscyt, ani ranking prasowy, tylko ciężka praca, związana zarówno z wkładem intelektualnym, jak i finansowym - podkreśla dyrektor Kuta.

Tak rosną koszty
Jolanta Kręcka porównuje koszty działalności PZOZ w Starachowicach w 2010 r. oraz w roku 2011, po uzyskaniu przez szpital akredytacji: wzrosły one w okresie działalności z certyfikatem ministerialnym o blisko 300 tys. zł.

Dane z PZOZ w Starachowicach pokazują, że wzrost kosztów ponoszonych na sprzęt jednorazowego użytku w związku z akredytacją wyniósł ponad 160 tys. zł (po odjęciu wartości związanych z podwyżką cen i wzrostu VAT). W przypadku kosztów związanych ze sprzętem medycznym nastąpił wzrost o ponad 30 tys. zł. Odzież, bielizna i pościel jednorazowego użytku to kolejny wzrost kosztów na poziomie 33,6 tys. zł, a rękawice medyczne - na poziomie 34 tys. zł.

Dyrektor Kręcka dodaje, że wynagrodzenia z umów i zleceń, wynikające jedynie z przygotowania i wdrażania akredytacji, wyniosły 38 tys. zł.  Szkolenia pracowników związane z akredytacją kosztowały ponad 100 tys. zł, z tym, że kwota ta obejmuje podnoszenie kwalifikacji ponad 200 pielęgniarek, natomiast nie uwzględnia szkoleń lekarzy.

- Trzeba do tego dołożyć koszty informatyzacji szpitala. Obecnie praktycznie każde stanowisko w szpitalu jest wyposażone w komputer - zauważa Kręcka.

Wyższe kontrakty
Według Jolanty Kręckiej szpitale akredytowane zainteresowane są przede wszystkim lepszym finansowaniem, zatem propozycja 3-procentowego zwiększenia nakładów na kontrakty dla szpitali z certyfikatami ministerialnymi jest krokiem w dobrym kierunku (Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia, zaznaczył podczas VII Forum Rynku Zdrowia, że w projekcie ustawy o jakości w ochronie zdrowia znajduje się zapis, który pozwoli  akredytowanym placówkom na otrzymywanie dodatkowych 3 proc. wartości kontraktu z NFZ).

Marcin Kuta zapowiada, że OZSA będzie się mocno dopominać, aby placówki akredytowane przez ministra zdrowia były preferowane przy kontraktowaniu. Chodzi m. in. o doprowadzenie do sytuacji, w której liczba świadczeń wykupionych w certyfikowanych szpitalach byłaby co najmniej nie mniejsza, niż w roku poprzednim. Istotna jest także wyższa cena za punkt rozliczeniowy.

- Takie rozwiązanie już działało w 2007 r. - przypomina dyrektor Kuta.

Resort zdrowia informuje
Krzysztof Suszek dyrektor Biura Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia w odpowiedzi na nasze pytania odpowiada, że w sprawie planów uzależnienia kontraktowania usług w szpitalach od jakości świadczeń minister zdrowia zaproponował uwzględnienie w Wykazie Prac Legislacyjnych Rady Ministrów projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia.

Projekt ten przewiduje usystematyzowanie działań w zakresie oceny oraz monitorowania jakości i bezpieczeństwa opieki zdrowotnej. Jeśli zostanie zaakceptowany przez Radę Ministrów, a kierownictwo Ministerstwa Zdrowia dokona ostatecznych rozstrzygnięć co do jego treści, projekt zostanie przekazany do konsultacji społecznych.

Przypomnijmy, że w obszernym uzasadnieniu projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia, który w październiku Ewa Kopacz przekazała redakcji Rynku Zdrowia, powołano się m.in. na przykład Francji, gdzie wprowadzony został obowiązek uzyskania akredytacji jako warunek dopuszczający do kontraktowania w ramach systemu publicznego (projekt dostępny pod adresem: Pakietu ciąg dalszy: ściągnij sobie projekty ustaw i wyślij uwagi do Ministerstwa Zdrowia).

"W Polsce nie prowadzi się jednolitej i uporządkowanej polityki mierzenia i promowania jakości w ochronie zdrowia" - czytamy w uzasadnieniu. I dalej:

"(...) Obserwuje się liczne inicjatywy projakościowe, prowadzone przez różne środowiska, które podejmują się organizacji takich działań jak: "bezpieczny szpital", "szpital bez bólu", czy ranking szpitali. Pojęcie jakości w ochronie zdrowia najczęściej utożsamiane jest z procesem certyfikowania zakładów opieki zdrowotnej - zatwierdzaniem ich zgodności z wymaganiami systemu zarządzania opartego na normie ISO 9000 oraz uzyskiwania certyfikatu akredytacyjnego przyznawanego przez ministra zdrowia.

Jednak powyższe działania nie mogą doprowadzić do systematycznej i rzetelnej oceny poziomu jakości udzielanych świadczeń oraz poprawy jakości i bezpieczeństwa ich udzielania. (...)".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH