Prywatyzacja sektora zdrowotnego w Polsce nie rozwiąże problemów służby zdrowia. Nic nie da również stworzenie koszyka świadczeń

Belgii funkcję naszego NFZ pełnią organizacje pozarządowe – fundusze wzajemne, które otrzymują od państwa refundację za świadczenia zdrowotne. Są jak gdyby dystrybutorami świadczeń.

Istnieją dwa systemy: jeden dla osób zatrudnionych, a drugi dla smozatrudnionych. W Belgii jest 6 organizacji pozarządowych zajmujących się dystrybucją świadczeń zdrowotnych. Pacjenci wybierają jeden z systemów i odprowadzają do niego składkę zdrowotną oraz składkę członkowską. Jest również fundusz państwowy, ale ci, którzy do niego należą, nie mogą liczyć na żadne dodatkowe świadczenia.

Jak zaznaczył Descan, świadczeniobiorcy mają możliwość swobodnego wyboru funduszu. Jednak belgijski pacjent współfinansuje swoją opiekę zdrowotną, np. za konsultację lekarza rodzinnego musi zapłacić 30 proc. ceny tej usługi. Średnio pacjent pokrywa 22 proc. kosztów leczenia. Zdaniem Jean Hermesse z Narodowego Przymierza Stowarzyszeń Chrześcijańskich w Belgii, Belgowie są zadowoleni z opieki zdrowotnej w ich kraju. Państwo zwiększa wydatki na ochronę zdrowia (obecnie Belgia przeznacza 10,1 proc. PKB na ochronę zdrowia), nie ma kolejek, a ceny są relatywnie niskie.

Pacjent sam wybiera sobie lekarza, a do specjalisty nie musi mieć skierowania. Jak wyjaśnił Hermesse, wszyscy belgijscy lekarze są samozatrudnieni i skupiają się w stowarzyszeniach zrzeszających ich specjalizacje. Fundusze wzajemne negocjują stawki na usługi medyczne z poszczególnymi stowarzyszeniami, np. chirurgów, kardiologów itd. Belgia ma tylko 115 łóżek szpitalnych dla nagłych wypadków, co zdaniem Hermessa jest zupełnie wystarczające. Ta liczba zmniejsza się, ponieważ jest tendencja do fuzji placówek.

Średnia długość wszelkich hospitalizacji to 6 dni. 48 proc. wszystkich wydatków w Belgii na służbę zdrowia jest przeznaczanych na opiekę szpitalną. 65 proc. szpitali jest prywatnych, natomiast szpitale publiczne są własnością jednostek samorządowych. Jeżeli szpital należący do samorządu jest deficytowy, to właściciel musi pokrywać straty.

Zdarzało się np., że proszono mieszkańców o dobrowolne opodatkowanie się na rzecz szpitala. W Belgii szpitale mogą ogłaszać bankructwo. Zdaniem Hermesse, największą wadą sytemu belgijskiego są żmudne negocjacje stawek pomiędzy rządem, świadczeniodawcami i funduszami.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH