Jak polityka determinuje konieczną fuzję miejskich szpitali...

Planowane połączenie łódzkich szpitali miejskich ma uzasadnienie ekonomiczne, ale budzi też pewne kontrowersje. Aktualny plan Urzędu Miasta Łodzi będzie raczej trudno szybko zrealizować.

– Idea połączenia wysiłków narodziła się mniej więcej cztery lata temu, kiedy uświadomiliśmy sobie, że Łodzi nie stać na budowę dwóch bloków operacyjnych w miejskich szpitalach. Opracowaliśmy wtedy z ówczesną dyrektor III Szpitala Miejskiego im. Jonschera wspólny projekt, w ramach którego powstałby wspólny nowy pawilon z blokiem operacyjnym i oddziałem intensywnej terapii. Zakładaliśmy przeniesienie całej tzw. zabiegówki do szpitala im. Jonschera – opisuje Wojciech Kubiak, dyrektor I Szpitala Miejskiego im. Sonnenberga.

To zmniejszyłoby wydatki, które miasto i tak musi ponieść z powodu konieczności dostosowania do 2012 roku bloków operacyjnych w szpitalach do wymogów wynikających z rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Problem w tym, że w obu miejskich placówkach nie da się odpowiednio zmodernizować bloków ze względów architektonicznych.

Partnerstwo czy likwidacja?
Jak relacjonuje dyrektor Kubiak, projekt sprzed kilku lat był kontynuowany już z obecną dyrektor szpitala im. Jonschera, ale nie doszło jego realizacji i zatwierdzenia przez łódzką Radę Miejską. Dopiero latem tego roku urzędnicy miejscy podjęli decyzji o kontynuowaniu i sfinalizowaniu projektu. Z tym że dołączono do niego znajdujący się w nie najlepszej sytuacji finansowej IV Szpital Miejski im. Jordana.

– Co więcej, wcześniejsze plany zakładały połączenie na zasadzie partnerstwa. Obecnie jest już inaczej. To ma być prawna likwidacja szpitala im. Jordana oraz szpitala im. Sonnenberga. Miasto liczy przy tym na otrzymanie środków w ramach tzw. planu B i odzyskanie części środków, które trzeba wydać na spłatę szpitalnych długów – mówi dyrektor  I Szpitala Miejskiego im. Sonnenberga.

Szpital im. Jonschera jest bowiem w dobrej sytuacji, w ubiegłym roku mógł się pochwalić dwoma milionami złotych zysku. Natomiast szpital im. Jordana oraz szpital im. Sonnenberga nie zbilansowały się: zanotowały po kilkaset tysięcy straty w 2009 roku. Zgodnie z planem szpitale te mają znaleźć się w strukturach szpitala im. Jonschera, z tym że niektóre oddziały zostałyby zlikwidowane.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH