W opinii związkowców pielęgniarek i lekarzy trzech wschodnich województw - lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego - podział pieniędzy przeznaczanych przez Centralę NFZ na ochronę zdrowia jest niesprawiedliwy. Znowu powraca temat algorytmu i pytanie jak konstruować ten matematyczny wzór i jakie wskaźniki w nim przyjmować.

Jak przypomina Gazeta Wyborcza, NFZ dzieli środki na 2010 r. według systemu opracowanego za rządów minionej ekipy. Niezadowoleni są wszyscy – i uboższe, i zamożniejsze województwa. Jednak najgłośniej protestuje ściana wschodnia. Solidarną walkę o zmianę zasad zapowiada Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca lubelskiego okręgu Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. W Świętokrzyskiem,  Rada społeczna NFZ w Kielcach alarmuje, że niskie kwoty na zdrowie w tym województwie "spowodują w roku 2010 zagrożenie zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, zadłużanie się placówek medycznych (...)".

Problem leży w sposobie dzielenia pieniędzy, który w 2007 r. został opracowany w Ministerstwie Zdrowia. Zaczęto w nim uwzględniać średni dochód gospodarstwa domowego na jedną osobę w danym regionie. Skorzystały na tym bogatsze województwa, jak mazowieckie, gdzie jest nadwyżka pieniędzy. -

Straciły: Podlasie, Lubelszczyzna, Podkarpacie i Świętokrzyskie. Na Podkarpaciu dochód gospodarstwa domowego jest najniższy w kraju, wynosi 79 proc. średniego dochodu. I tak np. w 2008 r. na ubezpieczonego podkarpacki NFZ otrzymał 1170 zł (średnia krajowa wynosiła 1346 zł). W tym roku kwota ta dla Lubelszczyzny wynosi 1329 zł, Podkarpacia - 1219 zł, Śląska - 1434 zł, Mazowsza - 1628 zł.

Niezadowolony jest również Śląsk, który choć w przeliczeniu na ubezpieczonego dostaje więcej, to jako jedyny region nie otrzyma w 2010 r. ani złotówki więcej. Inne oddziały NFZ dostaną co najmniej 2,5 proc. Rekordzistą jest... mazowiecki - 4,25 proc.

Śląscy lekarze mają nadzieję, że to pomyłka. Centrala NFZ twierdzi, że o pomyłce nie ma mowy. Bronisław Piecha, twórca podziału pieniędzy, zapewnia, że algorytm miał na celu odpowiednio rozłożyć obciążenia i koszty NFZ. - Nie miało być po równo, miało być sprawiedliwie - mówi Gazecie. Minister zdrowia Ewa Kopacz w maju zapowiadała, że algorytm będzie zmieniony, ale do tej pory nic w tej sprawie nie zrobiono.

Dyskusja na temat jak powinien wyglądać algorytm i jakie składniki powinien uwzględniać powraca niemal co roku. Wg. Anny Knysok, wiceministra zdrowia w rządzie Jerzego Buzka algorytm powinien pozostać.

– Ale musi być przejrzysty. Wysokość wskaźników dla poszczególnych województw, takich jak liczba zabiegów specjalistycznych, dochody ubezpieczonych czy ryzyko zdrowotne powinna być jawna. Dziś fundusz ich nie ujawnia. Tak rodzą się podejrzenia, że przy nich manipuluje - mówi w rozmowie z Judytą Watołą z Gazety Wyborczej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH