– Sytuacja jest koszmarna. Nie zapłacono nam np. za porody w 2009 r. W innych szpitalach na Podkarpaciu nie jest lepiej. Nie wiem, jak długo wytrzymamy? Sytuacja szpitala, którym kieruję jest bardzo trudna, choć nie beznadziejna... – dodaje Jarosław Kosoń.
Obawia się jednak, że jeżeli nic się nie zmieni to niedługo może ruszyć lawina egzekucji ze strony dostawców. Wstrzymanie przyjęć pacjentów, to – jego zdaniem – ostateczność, ale... – Oczywiście wszystko jest możliwe. Jeżeli nie będę miał czym i za co leczyć pacjentów, to nie podejmę ryzyka przyjęcia ich do szpitala – mówi dyrektor.
Warszawa: wbrew pozorom, dobrze nie jest
Na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie z zazdrością spoglądają na Mazowsze. Z zazdrością, bo uważają, że to region, gdzie szpitale mają się najlepiej. Jednak i tu kryzys dał się we znaki dyrektorom szpitali. Wiadomo, że większość placówek należących do miasta w Warszawie ma długi. Te, które nie mają, zawdzięczają swoją sytuację dobremu zarządzaniu i mocnemu zaciskaniu pasa.
– Dyscypliną finansową i wielkim wysiłkiem pracowników utrzymaliśmy równowagę finansową. Jako jeden z nielicznych szpitali należących do miasta nie mamy długów – informuje nas Barbara Udrycka, rzecznik prasowy Szpitala Wolskiego w Warszawie.
Zachodniopomorskie: jeszcze w niezłej kondycji
Natomiast o niezłej jeszcze sytuacji finansowej szpitali mówi wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Marek Hok:
– Trudno po pierwszym kwartale wyciągać wnioski, ale raczej w tym roku jeszcze jakoś sobie poradzimy, ponieważ nasze szpitale bardzo dobrze radziły sobie w poprzednich latach. Na razie szpitale są w dobrej sytuacji, ale nie wiemy co będzie w przyszłym roku.
W tym jednak cały ambaras, że nikt nie wie, czy w przyszłym roku będzie lepiej (jak twierdzą optymiści), czy też gorzej (jak uważają pesymiści), czy też nic się nie zmieni (jak przewidują realiści).
Czytaj więcej: nadwykonania | Marek Hok | Barbara Udrycka | Jarosław Kosoń | sytuacja finansowa szpitali | nadwyżka finansowa NFZ | Zbigniew Orzeł
Szczecin: samorządowa dotacja dla szpitala
reformy służby zdrowia może i nawet do końca
świata i jeden dzień dłużej