Zarządzenie prezesa NFZ, skutkujące problemami z finansowaniem leczenia na oddziałach intensywnej terapii, wywołało medialną burzę. Fundusz zdementował te informacje. Jak dowiaduje się portal rynekzdrowia.pl, płatnik jednak nie ma racji, a wyjaśnienia Funduszu nie przekonują szefów szpitali.

Przypomnijmy – NFZ płaci szpitalom za leczenie pacjenta na oddziale intensywnej terapii (OIT) dopiero od trzeciej doby pobytu chorego. Płatnik wyjaśnia, że płaci za wszystkie dni leczenia pacjentów na OIT. Świadczenia z tego zakresu w dwóch pierwszych dobach pobytu są sumowane i rozliczane razem z  innymi procedurami wykonanymi u pacjenta na innych oddziałach.

- Nie do końca jest prawdą, że Fundusz płaci za każdą dobę - mówi Sławomir Piwowarczyk, kierownik działu rozliczeń warszawskiego szpitala na Niekłańskiej.

Zwraca uwagę na paragraf 19 ust. 9 zarządzenia prezesa NFZ nr 32, który stanowi, że dzień przyjęcia do leczenia w OIT oraz dzień jego zakończenia wykazywane są do rozliczenia jako jeden osobodzień, z możliwością rozliczenia tego osobodnia, w którym osiągnięto wyższą punktację.

To oznacza, że w przypadku pacjenta, który leży na OIT od pierwszego dnia pobytu w szpitalu, pierwszy i ostatni dzień należy rozliczyć jako jeden.
- Mówienie, że możemy sobie wybrać pierwszą lub ostatnią dobę, może jest dobre dla szpitala psychiatrycznego, gdyż tam płaci się tyle samo za każdy osobodzień. Jeżeli jesteśmy rozliczani w punktacji TISS, to oczywiste jest, że zawsze najwięcej punktów uzyskujemy w chwili przyjęcia pacjenta, najmniej w ostatniej dobie, kiedy jego stan się poprawia - dodaje Sławomir Piwowarczyk.

Głuche negocjacje
O przywrócenie rozliczania pobytu pacjenta od pierwszej doby pobytu w klasyfikacji TASS w OIT zaapelował prof. Krzysztof Kusza, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jego zdaniem, określenie wartości punktów przypisanych w grupach dla chorych, którzy mieliby w okresie pooperacyjnym korzystać z OIT w przeciągu dwóch pierwszych dób pobytu, jest nieprecyzyjne.

W swojej opinii profesor przypomina, że o przyjęciu na oddział decyduje ciężkość stanu chorego, a nie rozpoznanie kliniczne, z którego ten stan wynika.

Problemem jest sama wycena świadczeń rozliczanych z innymi procedurami.

- Dodanie do zabiegu operacyjnego po 600 zł za pierwsze 2 dni pobytu w OIT, pokrywa właściwie koszt uruchomienia stanowiska oraz sprzętu na nim się znajdującego – czytamy w stanowisku prof. Kuszy.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH