Jacyna: zmiany w finansowaniu SOR-ów to nie jest zamknięty temat Wśród opracowywanych zagadnień jest np. poprawa finansowania szpitalnych oddziałów ratunkowych przy centrach urazowych - podał Andrzej Jacyna, p.o. prezesa Funduszu. Fot. Piotr Waniorek

Zmiana finansowania szpitalnych oddziałów ratunkowych to nie jest zamknięty temat; prace nad dalszymi rozwiązaniami trwają - poinformował we wtorek (15 listopada) p.o. prezes NFZ Andrzej Jacyna.

Jacyna uczestniczył w posiedzeniu parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia. Spotkanie było poświęcone zasadom finansowania i rozliczania Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych oraz izb przyjęć.

P.o. prezes NFZ przypominał, że w ostatnich dwóch latach nastąpiła zmiana finansowania izb przyjęć oraz szpitalnych oddziałów ratunkowych, które otrzymywały zbyt mało środków i często generowały straty. Podkreślił, że "temat nie jest zamknięty, jest dalej w opracowaniach i kolejnych przybliżeniach do rzeczywistych kosztów".

Jacyna powiedział, że wśród opracowywanych zagadnień jest np. poprawa finansowania szpitalnych oddziałów ratunkowych przy centrach urazowych, gdzie pomoc udzielana jest najciężej poszkodowanym osobom z obrażeniami wielonarządowymi.

- Oczekujemy, by w SOR-ach, gdzie umiejscowione jest centrum urazowe pracował tzw. trauma team (...) - rozwiązanie przejęte przez cywilną służbę zdrowia z wojskowych doświadczeń - powiedział Jacyna.

Dyrektor zajmującego się m.in. centrami urazowymi Departamentu ds. Służb Mundurowych NFZ Arkadiusz Kosowski wskazał, że istnieją istotne różnice między SOR-ami i izbami przyjęć, co znajduje odzwierciedlenie w ich finansowaniu.

Różnice te, to jak mówił, m.in. kwestie kadrowe - w izbie nie ma bezwzględnego obowiązku przebywania lekarza, w SOR musi być obecny całą dobę. Inne, jak mówił, są też wymagania obiektów dot. m.in. sal: zabiegowych, intensywnej terapii, nadzoru i obserwacyjnych oraz wymagania dot. diagnostyki - w SOR musi być dostępna przy łóżku pacjenta, zaś w izbach przyjęć - dostępność musi być na terenie placówki.

- SOR przyjmuje pacjentów różnego rodzaju, to nie są tylko stany ratujące życie. Ponad 70 proc. pacjentów trafiających do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego to pacjenci, którzy mieszczą się w kategorii (...) bliskiej świadczeniom POZ czy nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej - powiedział Kosowski.

Jak wskazał, SOR-y - i po części izby przyjęć - "stanowią swoisty wentyl bezpieczeństwa dla systemu".

- To, co w systemie funkcjonuje trochę gorzej bardzo szybko i dynamicznie ma odzwierciedlenie we frekwencji w szpitalnych oddziałach ratunkowych - powiedział.

Kosowski zauważył, że w wyniku wprowadzonych zmian dostrzegalny był wzrost nakładów na SOR o 25 proc. z roku na rok.

- W żadnym zakresie świadczeń takiego przyrostu nie było - zaznaczył.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH