NFZ ma coraz niższe przychody, które do końca br. mogą się zmniejszyć o 1,8 mld zł. Spada ściągalność składki z ZUS i wpływy z KRUS. Dlatego, aby zapewnić pacjentom dostęp do świadczeń na dotychczasowym poziomie, Fundusz sięga po środki z ubiegłorocznej nadwyżki.

- Na spadek naszych przychodów wpłynęły głównie obniżające się przychody z KRUS - mówi w wywiadzie dla Gazety Prawnej prezes NFZ Jacek Paszkiewicz. - Miesiąc do miesiąca otrzymujemy z tego źródła o około 40 mln zł mniej, niż było planowane. Niestety, jest to tendencja trwała, bo wynika bezpośrednio z uzależnienia wysokości składki do KRUS od ceny jednego kwintala żyta. A ta jest obecnie bardzo niska.

Dlatego prezes Funduszu zapowiada wystąpienie do ministra zdrowia oraz ministra finansów o korektę planu finansowego NFZ na br. w zakresie przychodów i korektę przychodów z KRUS o ponad 500 mln zł. Jednocześnie zaproponuje rozwiązanie rezerwy ogólnej, która obecnie wynosi ponad pół miliarda zł. To skoryguje braki z KRUS.

Problem w tym, że środków z ZUS jest także coraz mniej. Jacek Paszkiewicz podkreśla, że szczególnie niepokojące są wahania w ich ściągalności. To sygnał, który oznacza, że za kilka miesięcy sytuacja może być jeszcze gorsza. Bardzo trudnym okresem dla systemu lecznictwa będzie 2010 i 2011 rok. Pewnej poprawy  można się spodziewać dopiero od 2012 roku.

Tymczasem w ramach funduszu zapasowego zgromadzone jest 2,7 mld zł. Zostanie on jeszcze zasilony 1,1 mld zł, jakie trafiły dodatkowo do NFZ w ubiegłym roku. Środki te posłużą do załatania niedoborów w przychodach składki w 2010 i 2011 roku, które wyniosą ponad 2 mld zł.

Pozostaje problem nadwykonań. Zdaniem prezesa NFZ dyrektorzy oddziałów Funduszu już mogą podejmować decyzję w sprawie nadlimitów z I połowy br. W przypadku nadlimitów z 2008 r. kwestia jest bardziej skomplikowana, ponieważ ubiegłoroczne umowy z NFZ już wygasły. Podstawą do zapłaty mogą być ugody przedsądowe, które są zawierane między świadczeniodawcami a Funduszem. A to zawsze trochę trwa.

Jacek Paszkiwicz odnosi się także do algorytmu podziału środków między województwami, który, jego zdaniem, powinien zostać zmieniony.

- Minister zdrowia ma ustawowy czas na podpisanie planu NFZ na kolejny rok do 14 sierpnia. Sądzę, że to wystarczająco dużo czasu na przygotowanie rozporządzenia w sprawie nowego algorytmu - dodaje. - nie sądzę jednak, żeby Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało w ogóle z wykorzystania wskaźnika dochodowego. Zostanie on raczej zastąpiony innym. Celowe natomiast byłoby zrezygnowanie ze wskaźnika świadczeń wysokospecjalistycznych, na które NFZ musi przeznaczać obowiązkowy odpis.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH