Inwestorzy szpitalni liczą, że promesy zmniejszą ryzyko biznesowe

Budowa szpitali i przychodni przez prywatne podmioty obciążona jest olbrzymim ryzykiem, którego inwestor wykładający grube miliony nie jest w stanie skalkulować. To rosyjska ruletka, o czym przekonała się Euromedic Onkoterapia, spółka z holenderskiej grupy Euromedic International.

Jak informuje Puls Biznesu, pod koniec 2012 r. firma zakończyła inwestycję w ośrodek radioterapii wart około 90 mln zł, zlokalizowany w podwarszawskim Otwocku. Dzisiaj placówka stoi pusta, bo nie dostała kontraktu z NFZ, choć wcześniejsze ustalenia z mazowieckim oddziałem Funduszu mówiły co innego.

Teraz przedsiębiorcy mówią o dyskryminowaniu prywatnych placówek na rynku medycznym. Wysłali listy do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, prezes NFZ Agnieszki Pachciarz oraz sejmowej komisji zdrowia z prośba o interwencję.

Podobne doświadczenia mają szefowie Grupy Lux Med., która realizuje obecnie plan otwierania centrów medycznych w miastach średniej wielkości, a także chce rozwijać się na rynku usług wysokospecjalistycznych, w tym szpitalnych. Lux Med. ma jednak problem, bo nie wie, czy tworzone szpitale dostaną kontrakty. Z tego powodu wstrzymano decyzję o budowie kolejnej lecznicy w Warszawie. 

- Bardzo liczymy na zapowiadane przez rząd wprowadzenie promes na kontrakty szpitali z NFZ. Umożliwiłoby to długofalowe planowanie inwestycji na tym rynku, zgodnie z potrzebami danego regionu i zachęciło inwestorów do większego zaangażowania w sektor szpitalny - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med.

Na marginesie dodajmy, że ze względu na skalę wydatków promesy na standardowe trzyletnie kontrakty dla nowych szpitali nie spełniają z reguły oczekiwań inwestorów, którzy potrzebują ich m.in. po to, żeby dostać pożyczkę z banku. Oczekują na co najmniej pięcioletnie kontrakty.

Na razie są deklaracje w sprawie promes. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann podczas VIII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 24-25 października 2012 r.) zapowiedział, że po podziale NFZ na regiony będą one miały możliwość wydania podmiotowi, który chce inwestować w rozwój usług medycznych (np. budowę szpitala, czy poradni) promes.

- Na podstawie analizy potrzeb zdrowotnych w danym regionie będzie możliwość wydania promesy, gwarantującej, że płatnik zakontraktuje dane usługi, jednak z drugiej strony będzie też możliwość wydania swego rodzaju antypromesy, z której będzie wynikało, że w najbliższych np. 5-6 latach placówka nie będzie mogła liczyć na finansowanie z NFZ określonych świadczeń - tłumaczył Sławomir Neumann.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH