W Szpitalu Powiatowym w Lubaczowie większość pacjentów z interny została wypisana do domów. Pozostali zostali przeniesieni na inne oddziały.

Dyrektor szpitala, Witold Gimlewicz, skierował też prośbę do innych szpitali, m.in. w Jarosławiu, o przyjęcie  pacjentów, którzy będą wymagać pomocy. W rozmowie z nami powiedział dzisiaj, że wszyscy pacjenci zostali już umieszczeni bezpiecznie na innych oddziałach szpitali i w innych szpitalach i w tej chwili będzie czekał na odzew w związku z ogłoszonym konkursem na kontraktową obsługę oddziału.

– Pacjenci przyjęli decyzję ze zrozumieniem, bo nie można dać czegoś, czego się nie ma, a pieniędzy na podwyżki po prostu nie ma. Pielęgniarki czekają od stycznia i będą czekać do października, kiedy mamy nadzieję, sytuacja się wyjaśni. Lekarze z interny nie chcieli czekać, więc zostali bez pracy – podsumował dyrektor placówki. Powiedział także, iż pacjenci z regionu są zabezpieczani przez oddział ratunkowy i w przypadku zawału czy innych poważnych przypadków, karetki odwożą ich do szpitala w Zamościu.

W sporze między lekarzami a dyrekcją szpitala chodzi głównie o zapewnienie pacjentom od lipca opieki nocnej i świątecznej, natomiast opiekę w ciągu dnia, do godz. 15, na oddziale sprawują lekarze w ramach etatów. Pozostałe oddziały pracują bez zakłóceń.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH