P.o. dyrektor szpitala powiatowego w Iławie Edyta Gelert jest skłonna spełnić postulat lekarzy, którzy chcą powrotu do pracy na takich warunkach, jak przed zwolnieniem się z niej. Gelert zadeklarowała to w środę, po pierwszych negocjacjach z lekarzami, którzy 30 kwietnia odeszli z pracy.

Zarówno p.o. dyrektor, jak i lekarze podkreślali, że atmosfera rozmów była "bardzo przyjazna", ale jednocześnie przyznawali, że "mało było konkretów". Gelert nie podała konkretnych kwot, jakie mieliby zarabiać lekarze. Zdaniem "Rzeczpospolitej" niektórzy z nich przed zwolnieniem się zarabiali ok. 20 tys. zł, spora grupa po 8 tys. zł.

Lekarze chcą wiedzieć, na jakich warunkach i kiedy mogą wrócić do pracy, zaś dyrektor Gelert prosi o listę tych lekarzy, którzy naprawdę chcą wrócić do pracy w Iławie. "Dochodzą do mnie informacje, że nie wszyscy, którzy się zwolnili, są zainteresowani powrotem. Muszę wiedzieć, o kim rozmawiam" - powiedziała Edyta Gelert.

"Zanim zaczniemy rozmawiać o pieniądzach, musimy się ponownie spotkać - podałam lekarzom terminy, w których mogę odbyć następne rozmowy" - zaznaczyła Gelert.

Jak powiedziała Dagmara Omieczyńska-Nastaj, szefowa związków zawodowych iławskich lekarzy, negocjujący z dyrekcją wyznaczyli kolejne rozmowy na sobotę. Według niej, negocjatorzy mają nadzieję, że "na tym spotkaniu zostaną ustalone konkrety" i że lekarze wkrótce wrócą do pracy.

Konflikt w szpitalu powiatowym w Iławie zaostrzył się 30 kwietnia, gdy upłynął termin wypowiedzeń, złożonych przez ponad połowę lekarzy. Lekarze najpierw domagali się podwyżek, później również rezygnacji ze stanowiska dyrektor Wiesławy Jastrząb. Ich zdaniem prowadziła ona pozorowane negocjacje.

Przez kilkanaście dni Jastrząb znajdowała lekarzy, którzy pełnili dyżury pod nieobecność zwolnionych. Jednak w ubiegłym tygodniu sama trafiła do szpitala jako pacjentka i zgłosiła starostwu powiatowemu rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Jej obowiązki przejęła dyrektor szpitala wojewódzkiego w Elblągu Elżbieta Gelert.

Podczas sporu lekarzy z dyrekcją wojewoda warmińsko-mazurski zawiesił działalność trzech szpitalnych oddziałów: neurologii, pediatrii i wewnętrznego (z tego ewakuowano pacjentów do innych placówek). Powodem był brak kadry medycznej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH