Broni, a raczej stetoskopów, dyrekcja nie złożyła, ale lekarza na zastępstwo nie znaleziono.
Z powodu urlopu jednej lekarki i nagłej choroby drugiej trzeba było zamknąć Oddział Gruźlicy i Chorób Płuc Szpitala Powiatowego w Hrubieszowie. Nieszczęśliwy traf obnażył braki kadrowe placówki.
Na oddziale leczyło się ponad dwudziestu pacjentów, teraz nie ma w nim nikogo. Po jego zamknięciu część lżej chorych, np. na zapalenie płuc, przeniesiono na inne oddziały. Chorzy na gruźlicę trafili do szpitala w oddalonym o ponad sto kilometrów Adampolu - donosi Gazeta Wyborcza.
Zofia Laskowska, dyrektor szpitala w Hrubieszowie wyjaśniła portalowi rynekzdrowia.pl, że lekarka pracująca na oddziale gruźlicy i chorób płuc znalazła się niespodziewanie, jako pacjentka, na oddziale wewnętrznym. W tym czasie ordynator oddziału przebywała na urlopie.
– Szukałam kogoś na zastępstwo w Zamościu, Tomaszowie, Lublinie. Bez skutku – przyznała nam pani dyrektor i dodała, że w całym regionie brakuje lekarzy.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: zamknięcie oddziału | brak lekarzy | Szpital Powiatowy im Św. Jadwigi w Hrubieszowie
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel