Dyrektor SPZOZ w Hrubieszowie, Tadeusz Garaj, wydał w ramach oszczędności zarządzenie redukujące liczbę lekarzy pełniących nocny dyżur na oddziale wewnętrznym - z dwóch do jednego. Lekarze protestują. Czternastu chce zrezygnować z pracy w szpitalu.

- Poprosiłem dyrektora o wyjaśnienia - mówi Dziennikowi Wschodniemu starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa.

Jak wynika z relacji lekarzy z hrubieszowskiej placówki, dwóch internistów na nocnym dyżurze miało pod opieką pacjentów z sześciu oddziałów. Dodatkowo na pozostałych oraz na izbie przyjęć udzielali konsultacji. Oddziały rehabilitacji i neurologii mieszczą się w drugim skrzydle szpitala, natomiast trzy inne w oddalonych budynkach. Dotychczas jeden lekarz dyżurny nie opuszczał oddziału wewnętrznego z powodu sześciu łóżek intensywnej terapii.

Interniści oceniają, że zarządzenie jest niebezpieczne dla zdrowia i życia pacjentów: jeden dyżurny nie będzie w stanie dotrzeć na czas do osób hospitalizowanych na 235 łóżkach. Dlatego przedstawili swoje zdanie Funduszowi, konsultantowi wojewódzkiemu w dziedzinie chorób wewnętrznych, starostwu oraz prokuraturze. Następnie złożyli wypowiedzenia. Na biurko dyrektora trafiło ich osiem.

Wcześniej na taki sam krok zdecydowali się: ginekolog, dwóch neurologów i trzech pediatrów. Nie można wykluczyć, że podobną decyzję podejmą również inni. Czy zarządzenie dyrektora sparaliżuje szpital?

- Na tym etapie to sprawa pomiędzy dyrekcją a pracownikami - informuje Teresa Futyma, rzecznik prasowy szpitala.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH