Hamankiewicz: od 1 stycznia nie wypiszę żadnej recepty na leki refundowane

W połowie grudnia Naczelna Rada Lekarska zawiesiła swoją rekomendację dla protestu przeciwko ustawie refundacyjnej oraz rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie recept. Jednak niezależnie od tego stanowiska, wiele okręgowych izb lekarskich zajęło jednoznaczne stanowiska: lekarze od nowego roku nie będą określać na receptach poziomu refundacji.

Do tych, którzy będą protestować po 1 stycznia, dołączyły obok OZZL i Federacji Porozumienie Zielonogórskie, m.in. Dolnośląska Izba Lekarska, Śląska i Beskidzka Izba Lekarska, Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku, Okręgowa Izba Lekarska w Białymstoku, Okręgowa Izba Lekarska w Lublinie. Czy oznacza to, że poszczególne okręgowe izby lekarskie wypowiedziały "posłuszeństwo" Naczelnej Izbie Lekarskiej?

Zdaniem szefa NRL to nie jest żadna "niesubordynacja". Każda z okręgowych izb lekarskich ma prawo zająć takie stanowisko, jakie uważa za słuszne. Mało tego - każdy lekarz we własnym zakresie musi podjąć decyzję czy przyłączy się do protestu.

- My jedynie wycofaliśmy naszą rekomendację dla protestu "pieczątkowego", mając nadzieję że uda się zmienić zapisy ustawy i rozporządzenia w sprawie wypisywania recept tak, aby były zgodne z naszymi oczekiwaniami - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Minister Arłukowicz podjął działania, które spowodowały wycofanie naszej rekomendacji do protestu. Wśród nich była deklaracja ze strony ministra prac nad zmianą ustawy w zakresie artykułów 47, 47 i 58. Zespół, który uda się do ministerstwa, dowie się, czy minister swoją deklarację w tym zakresie podtrzymuje i realizowane są konkretne działania w tym kierunku. Jeżeli tak się nie stanie, to planowany jest znaczny wzrost skali protestu - mówi Maciej Hamankiewicz. 

Jak podkreśla prezes Hamankiewicz, uchwała NRL z 2 grudnia mówiła jedynie o rekomendowaniu protestu a nie o podjęciu decyzji o proteście czy o jego prowadzeniu. Zawieszenie tej rekomendacji to tylko czas na to, aby ministerstwo zmieniło swoje stanowisko.

- Jeśli zapyta mnie pan, nie jako prezesa NRL, a jako lekarza, o moje stanowisko w tej sprawie, to jednoznacznie odpowiem - od 1 stycznia jako lekarz, specjalista chorób wewnętrznych, nie wypiszę żadnej recepty refundowanej! Przepisy są niejasne a substytuty, zaproponowane przez ministra, nie są w stanie wypełnić wymogów ustawy - powiedział Maciej Hamankiewicz

- Za cztery lata będzie inny minister zdrowia, inny prezes NFZ, inny kontroler - który będzie mógł mnie zrujnować. Gdybym wypisał taką receptę, nie wiadomo, co mnie z tego powodu może spotkać w ciągu najbliższych pięciu lat. Mam rodzinę, troje kształcących się dzieci i jestem za nich odpowiedzialny. I dlatego takiej recepty nie wypiszę - dodaje Hamankiewicz. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH