Gryza: nowy system nie ma nic wspólnego z budżetowaniem Wiceminister zdrowia Piotr Gryza: Twierdzenie, że nowy system jest powrotem do socjalizmu i budżetowania oraz hasła "czy się stoi, czy się leży dwa tysiące się należy" jest bzdurą. Fot. PTWP/Michał Oleksy

- Wybrzmiewają oceny, że nowy system finansowania szpitali jest powrotem do finansowania budżetowego. Ten kto tak twierdzi nie przeczytał chyba projektu rozporządzania - mówił w poniedziałek (23 października) wiceminister zdrowia Piotr Gryza podczas sesji "Od izby przyjęć do wypisu cz.1" w trakcie XIII Forum Rynku Zdrowia.

Jak przekonywał wiceminister Piotr Gryza, wprowadzanie nowego, opartego o ryczałt finansowania szpitali, ze względu na niezwykle delikatną materię społeczną trwało ponad rok i wiązało się z burzliwą dyskusją, ale zakończyło się powodzeniem.

Wyjaśniał, że nowy system opiera się na dwóch istotnych narzędziach. Pierwsze to procedury odrębnie finansowane, które podlegają regulacji takiej jak dotąd. Drugie narzędzie to ryczałt, który generalnie jest wyliczany w oparciu o procedury wykonane przez dany podmiot w okresie rozliczeniowym. 

- Mówienie o tym, że to jest finansowanie budżetowe mija się z prawdą. Jeśli szpital uwierzy, że można nic nie robić i otrzymać środki finansowe to się głęboko myli, ponieważ w kolejnym okresie rozliczeniowym będzie miał znacznie obniżony ryczałt. A jeśli nie będzie wykonywał świadczeń, to NFZ zerwie z nim umowę - przestrzegał minister Gryza.

Jak tłumaczył, nowy system finansowania oznacza z jednej strony stabilizację, a z drugiej stwarza bardzo istotne rygory: nie wykonujesz świadczeń, to cię nie ma na rynku.

- To bardzo ważne - podkreślał. Jak dodał, twierdzenie, że nowy system jest powrotem do socjalizmu i budżetowania oraz hasła "czy się stoi, czy się leży dwa tysiące się należy" jest bzdurą.

Jak mówił wiceminister, zmiany systemowe następowały w dobie konfliktu cywilizacyjnego, konfliktu politycznego, wręcz walki politycznej. Jak przekonywał wprowadzanie zmian prawno-organizacyjnych w ochronie zdrowia, co w perspektywie historycznej zawsze wywoływało konflikty, jest bardzo trudne.

Wiceminister Piotr Gryza zwrócił uwagę, że przeprowadzenie konkursu w dużej skali zawsze było ogromnym konfliktem: - To między innymi dlatego nie było konkursowania świadczeń medycznych od kilku lat w skali całego systemu, bo decydent bał się podejmowania decyzji w tym obszarze. Konkurs ma to do siebie, ze ktoś wchodzi do systemu, a ktoś z tego rynku wypada.

Piotr Gryza mówił, że system i jego wprowadzenie było w sposób naturalny wpisane w konflikt rynkowy, dodatkowo wzmocniony poprzez istnienie poważnego konfliktu politycznego. W tej sytuacji wprowadzenie zmian wydawało się niemożliwe do przeprowadzenia.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH