W Szpitalu Zachodnim im. Jana Pawła II w Grodzisku Mazowieckim może zostać zlikwidowana Dziecięca Izba Przyjęć, która przyjmuje ponad 500 pacjentów miesięcznie. Powodem takiej decyzji jest brak pieniędzy.

Dyrekcja placówki nie poddaje się tak łatwo i domaga się sfinansowania świadczeń ratujących życie dzieci od Narodowego Funduszu Zdrowia.

Dziecięca Izba Przyjęć działa przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR). W miejscu tym dzieci i młodzież do 18 roku życia ma zapewnioną całodobową pomoc medyczną. Izba jest wyposażona w dodatkowe izolatki i pomieszczenia obserwacyjne, które umożliwiają dobre warunki oczekiwania na badanie lekarskie. Wcześniej mali pacjenci musieli na lekarzy czekać wraz z dorosłymi w SOR. Taka sytuacja, w której widziały ofiary wypadków, krew czy też pijanych pacjentów powodowała dodatkowy stres - pisze Kurier Południowy.

Rodzice są zadowoleni z działania izby i nie wyobrażają sobie jej zamknięcia. Dyrekcja szpitala też nie, bo zainwestowano w nią 600 tysięcy złotych.

- Przez osiem miesięcy działalności Izba Dziecięca przyniosła straty 300 tys. złotych. W tej sytuacji muszę reagować, gdyż organ założycielski rozlicza mnie z wyników finansowych. Chcemy uzyskać dodatkowe środki na utrzymanie placówki, np. poprzez podniesienie stawki za gotowość dobową w SOR, albo zupełnie oddzielne finansowanie jej działalności - mówi Krystyna Płukis, dyrektor Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim.

Zaniepokojone sytuacją są również władze powiatu i miasta, ale jako organ założycielski nie mogą finansować bieżącej działalności izby.

- Mogą jedynie wesprzeć nas zakupem sprzętu, czy dać pieniądze na remont. Ale w tym konkretnym przypadku decyzja należy do prezesa NFZ i na nią powołuje się fundusz. Mówi ona o tym, że należy finansować alternatywnie albo SOR albo Izbę Dziecięcą – dodaje dyrektorka.

Miesięcznie na izbie przyjmowanych jest od 500 do 600 dzieci.

Wyleczono tutaj kilka maluchów z podejrzeniem sepsy. - Wszystko dzięki możliwości prawidłowej izolacji pacjentów, szybkiej reakcji oraz działaniu lekarzy i pielęgniarek Izby Dziecięcej. To jest wartość, o którą warto walczyć. Sam grodziski SOR jest największy na Mazowszu, posiada 11 łóżek oraz dwie sale operacyjne. Koszt jego utrzymania jest zdecydowanie wyższy od stawki za gotowość dobową, finansowaną przez NFZ – podsumowuje Krystyna Płukis.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH