Bank Reiffeisen nakazał Wojewódzkiemu Szpitalowi w Gorzowie Wielkopolskim zwrot kredytu, który wynosi 40 mln zł. Ani szpital, ani też marszałek województwa, który ten kredyt poręczy takich pieniędzy nie mają - informuje Gazeta Wyborcza.

Według informacji Gazety, jeśli placówka nie dojdzie do porozumienia z bankiem, to będzie musiała zaciągnąć nowy kredyt, którym spłaci zaciągniętą pożyczkę.

- Porozumienie leży również w interesie banku, ponieważ jeśli szpital będzie musiał oddać pieniądze, to w jakim świetle stawia to bank? Kto zaryzykuje zaciąganie kredytu w banku ze świadomością, że w każdej chwili bank wycofa się z umowy. W opinii rady społecznej szpitala nie było żadnej poważnej przesłanki do cofnięcia szpitalowi kredytu - mówi Edward Andrusyszyn, szef społecznej rady Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.

Jego zdaniem  najlepszym rozwiązaniem byłoby porozumienie się szpitala z bankiem i dalsza spłata rat na tych samych warunkach, na jakich odbywało się to dotychczas.

- Szpital spłaca regularnie raty odsetkowe i kapitałowe, ale jeśli dyrekcja banku będzie się upierała przy zwrocie pożyczki w całości do końca czerwca, marszałkowi nie pozostanie nic innego, jak poręczyć nowy kredyt dla szpitala w innym banku, zapewne na lepszych warunkach niż ten z Raiffeisen. Obecnie kondycja szpitala poprawiła się. Działalność placówki, mimo spłat rat kredytu, na bieżąco się bilansuje. Nowym kredytem Raiffeisen zostałby spłacony i pozostanie z nie najlepszą opinią. Zdziwiłbym się, gdyby po czymś takim Urząd Marszałkowski lub inny lubuski samorząd zaryzykowałby pożyczkę w tym banku  - dodaje Andrusyszyn.

Decyzja o zwrocie pożyczki zapadła, kiedy bank zapoznał się z raportem NIK z kontroli gorzowskiej lecznicy, w którym mowa jest m.in. o kreatywnej księgowości. NIK badał finanse lecznicy za ostatnie lata, także za okres, kiedy bank udzielał kredytu (listopad 2006 r.) - 46,5 mln zł na restrukturyzację szpitala.

Początkowo placówka miała problemy z regularnymi płatnościami, ale regularnie płacone były odsetki, które wyniosły 6,4 mln złotych, a także raty kapitałowe. Dyrektor szpitala Andrzej Szmit jest zdziwiony postępowaniem banku.

 - Przecież jako kredytobiorcy byliśmy i jesteśmy wiarygodni, spłacamy regularnie wymagane raty. Teraz czekamy na decyzję banku. Wicemarszałek Elżbieta Polak w imieniu zarządu województwa wystąpiła z oficjalnym pismem do banku o cofnięcie decyzji. Na razie jest to sprawa na poziomie marszałek - bank. Nie ma szans, aby szpital sam w kilka miesięcy przelał na konto banku 40 mln zł - mówi dyrektor Szmit.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH