Zarząd Województwa Pomorskiego 3 grudnia odwołał ze stanowisk dyrektorów dwóch gdańskich szpitali za niezłożenie w terminie ofert do NFZ na leczenie chorych w przyszłym roku. Niestety, wietrząc niesubordynację w podległych sobie placówkach, pomorski samorząd chyba "wylał dziecko z kąpielą".

Dla Krzysztofa Bukiela, przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, postępowanie władz jest niezrozumiałe. Zapytaliśmy jednego ze zwolnionych dyrektorów o to, jak doszło do tego, że oferta nie została złożona.

– Wszystko wydarzyło się podczas mojego trzmiesięcznego pobytu w szpitalu. Odwołanie było dla mnie szokiem, wydarzeniem zupełnie niezrozumiałym. W czasie choroby miałem oczywiście kontakt z moimi pracownikami, jednak nie mogłem przewidzieć, że ktoś nie dotrzyma terminu złożenia dokumentów. Nie czuję się winny, byłem chory – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Bogdan Lamparski, dyrektor Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy.

Pomorskie Centrum część usług świadczy jako jedyne  w regionie, także trudno byłoby zakładać, że nie będzie miało kontraktu.
– Wszystko jest postawione na głowie. Na dobrą sprawę to NFZ powinien się starać żebyśmy świadczyli usługi w ramach ubezpieczenia zdrowotnego – komentuje dyrektor Lamparski.

Zupełnie inną kwestią jest to, że propozycja NFZ – jeżeli chodzi o finansowanie leczenia w tej placówce jest –  zdaniem dyrektora mało korzystna.

– Przy cenie 51 złotych za punkt, moglibyśmy leczyć jedynie przez kwartał!

Dyrektor Lamparski próbował wyjaśniać marszałkowi województwa w jakich okolicznościach doszło do tego, że nie złożył oferty Funduszowi...

– Próbowałem wyjaśniać, jednak nic to nie dało. Jestem jeszcze na dziś, w środę, umówiony z marszałkiem na rozmowę, ale nie mam już nadziei...

Dodaje, że żałuje, iż doszło w placówce do takich wydarzeń. Dlaczego? Dlatego, że wskutek tego co stało się, zatrudnieni tam fachowcy zaczynają odchodzić.

–  Szkoda dobrego zespołu, który świetnie pracował przez ostatnie pięć lat. W tej chwili gdyby doszło w regionie do poważnego zagrożenia epidemiologicznego, to mogły by zaistnieć problemy z jego opanowaniem – tłumaczy dyrektor.

Czy o niezłożeniu ofert zdecydowały problemy osobiste? Czy też to efekt braku zgody na niekorzystne warunki proponowane przez NFZ? Dla Krzysztofa Bukiela, przewodniczącego OZZL postępowanie władz jest niezrozumiałe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH