Do końca roku na konto Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego wpłynie 1 mln 227 tys. zł, zasądzonych od NFZ.

Kwota powiększy się jeszcze o ponad 200 tys. zł odsetek. Ta dodatkowa suma ma wpłynąć na konto do końca marca 2010 r.

Jak podaje Dziennik Bałtycki, w ten sposób Fundusz zaakceptuje wydany 12 listopada br. wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku w precedensowej sprawie gdyńskie pogotowie kontra Narodowy Fundusz Zdrowia.

Dziewięć lat temu posłowie, pod naciskiem demonstrujących pielęgniarek, uchwalili ustawę 203, nakazującą dyrektorom placówek służby zdrowia wypłatę podwyżek. Nie wskazali jednak, skąd mają pochodzić pieniądze na ten cel. Lecznice i pogotowia zaczęły wpadać w spiralę zadłużenia.

Gdy Trybunał Konstytucyjny jako płatnika wskazał NFZ, Fundusz zaproponował placówkom zaledwie część należnych kwot. Większość placówek zgodziła się na takie rozwiązanie. Gdyńskie pogotowie – nie.

Sądowa walka o odzyskanie pieniędzy wydane na podwyżki płac z tytułu ustawy 203 trwała 6 lat. Mec. Roman Nowosielski, który społecznie reprezentował pogotowie, poinformował, że Gdynia wygrała z NFZ wynikiem pięć do jednego. Początkowo Fundusz stawiał warunek: albo gdyńskie pogotowie weźmie 284 tys., albo nic. Mimo wszystko walka o pieniądze została podjęta.

29 grudnia pogotowie ratunkowe uzyskało zapewnienie, że NFZ nie zamierza odwoływać się od wyroku sądu. Mec. Nowosielski poinformował, że podpisana zostana ugodę, w której zgodziliśmy się na odłożenie do marca spłaty odsetek i zrezygnowanie z ich naliczania od daty ogłoszenia wyroku.

Gdynia cieszy się z pieniędzy. Zamierza dokupić dodatkowe karetki oraz ulepszyć system wczesnego ratowania osób z zawałem. Obecnie w mieście jeździ 11 karetek.

– Trzy z nich to dziesięcioletnie wozy z ponad 400 tysiącami kilometrów na liczniku, które powinny już być wycofane z obiegu. Nowe będzie można kupić z pieniędzy zasądzonych od NFZ. Część pieniędzy przeznaczymy na wymianę wyposażenia karetek: defibrylatorów, respiratorów, bardzo już  wysłużonych – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Marian Kentner, dyrektor gdyńskiego pogotowia.

Część wygranej kwoty prowadzona przez niego placówka zamierza dołożyć także do wprowadzanego w Gdyni systemu pomocy dla osób zagrożonych zawałem serca.

– Chcemy zakupić urządzenia umożliwiające teletransmisję danych o stanie pacjenta np. przystawki do teleEKG. Wyniki badań przesłane do szpitala będą m.in. usprawniać skierowanie pacjenta na oddział kardiologii inwazyjnej – wyjaśnia  Kentner.

Pieniądze odzyskane z NFZ zostaną też przeznaczone na wypłaty dla pracowników (już w grudniu a konto wpłaty z Funduszu otrzymali „trzynastkę”) oraz za zakończenie remontu i wymianę wyposażenia stacji.

Gdyńskie pogotowie jest jedyną placówką w kraju, której udało się w poważnym stopniu zrekompensować straty wynikające z ustawy 203.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH