Co ma zrobić pacjent, gdy - ku swemu zaskoczeniu - podczas wizyty w przychodni dowiaduje się, że do niej nie należy? Powinien napisać oświadczenie, że nie zmienił lekarza rodzinnego. Wtedy zostanie przyjęty.
Gazeta Wyborcza opisuje przypadki pomyłek podczas komputerowej rejestracji pacjentów, składających deklaracje o przynależności do danej przychodni. Nieporozumień jest sporo, są utrapieniem dla chorych i powodują spory galimatias.
Oto okazuje się np., że pacjent, który zapisał się do przychodni w Częstochowie – według systemu – jest pacjentem placówki w Bydgoszczy; choć w tym mieście nigdy nie był. Częste są też sytuacje zmiany przychodni w ramach tego samego miasta, mimo braku zgody zainteresowanych.
Co się dzieje z systemem, który przenosi pacjentów z miejsca na miejsce?
Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ tłumaczy, że to nie błąd systemu, ale rejestratorek, które popełniają pomyłki przy wpisywaniu danych pacjenta do systemu i mylą np. cyfry z numeru pesel, albo też błędy samego pacjenta, który podaje błędne dane.
Jakie jest wyjście z tej sytuacji?
- Pacjent powinien napisać oświadczenie, że jest zarejestrowany w przychodni i nie zmieniał deklaracji przynależności. Wtedy zostanie przyjęty. Poradnia lekarza rodzinnego powinna następnie wystąpić do nas o weryfikację oświadczenia. Dobrze byłoby, żeby pacjent - we własnym interesie - też to zrobił - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jacek Kopocz.
Dodaje, że w ocenie śląskiego NFZ skala zjawiska jest marginalna. W ubiegłym roku zgłoszono zaledwie kilka takich przypadków.
Czytaj więcej: lekarz rodzinny | rejestracja pacjentów | POZ
Szczecin: samorządowa dotacja dla szpitala