Pracownicy Szpitala Specjalistycznego na gdańskiej Zaspie nie chcą być pierwszą szpitalną spółką na Pomorzu, która ogłosi upadłość. Jak twierdzą nie mają nic przeciw spółkom, ale pospieszne przekształcenie placówki ich zdaniem może zakończyć się dramatem dla pacjentów.

Zdaniem pracowników - placówka na Zaspie to najbardziej zaniedbany szpital marszałkowski na Pomorzu. Od lat zabiega o finansowe wsparcie samorządu na najpilniejsze inwestycje. Bezskutecznie.

Kluczową sprawą jest jednak poprawa płynności finansowej szpitala. Największym obciążeniem są dla niego zobowiązania wymagalne - na 31 lipca br. - rzędu ok. 10 mln zł. Szpital stara się o kredyt, by je spłacić i ma na to szansę, ale bank chce zapewnienia ze strony Urzędu Marszałkowskiego, że po przekształceniu szpitala w spółkę otrzyma poręczenie lub zabezpieczenie na majątku.

Już dwukrotnie zespół ds. przekształceń w Urzędzie Marszałkowskim debatował nad losem "Zaspy". W ubiegłym tygodniu wicemarszałek Hanna Zych-Cisoń odwiedziła szpital i próbowała do tej idei przekonać jego pracowników. W poniedziałek (9 września) na spotkanie w urzędzie zaprosiła ordynatorów.

Więcej: www.dziennikbaltycki.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH