Gdańsk: pokłosie kontraktowania w WCO - pacjenci zostali "z kwitkiem"?

Jak podaje "Dziennik Bałtycki", codziennie kilkunastu chorych opuszcza gabinety lekarskie w Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku ze skierowaniem na badania tomografem lub rezonansem magnetycznym, z których od 1 lipca nie można już skorzystać na miejscu. Wielu pacjentów odchodzi też z niczym od zamkniętych drzwi poradni, które od 1 lipca straciły kontrakty z NFZ.

Zdaniem personelu WCO, takie działania rozbijają ośrodek onkologiczny, którego celem jest zapewnienie chorym kompleksowej opieki. Lekarze z Pracowni Diagnostyki Obrazowej w WCO do końca czerwca wykonywali badania średnio u 26 pacjentów dziennie. Obecnie chory dostaje skierowanie na badania, ale pracowni, która je wykona, musi poszukać sam. Dla ciężko chorych ludzi takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia. Dla specjalistów także: lekarze zwracają uwagę, że tego rodzaju utrudnienia mogą przekładać się na zagrożenie zdrowia.

Mariusz Szymański, rzecznik prasowy Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wyjaśnia, że zmiany w dostępności do usług świadczeniodawców wynikają z kontraktowania.

- Dla nikogo nie jest tajemnicą, że WCO przegrało, zarówno w konkursach na AOS jak i na badania tomografem komputerowym i rezonansem magnetycznym. W obu tych konkursach znalazło się na końcu listy świadczeniodawców - podkreśla Szymański.

Dodaje, że kryteria konkursowe były jasne i powszechnie znane. Niestety, inni świadczeniodawcy byli zdecydowanie lepsi. Rzecznik wyjaśnia, że co ważne, nowi świadczeniodawcy to uznane na rynku marki - firmy, które w swojej ofercie mogły pochwalić się doskonałym sprzętem, specjalistami i wielogodzinną dostępnością świadczeń.

Dlatego, zdaniem rzecznika, pacjenci nie stracili dostępu do usług. Jak zaznacza Szymański, chory i tak nie mógł przeprowadzić badania "od ręki" - musiał przyjść ze skierowaniem, zapisać się, a następnie czekać w długiej kolejce. Obecnie uda się po prostu do innego świadczeniodawcy na terenie Trójmiasta.

Jak zapewnia Szymański, pracownie o których mowa nie są zbyt oddalone od WCO, więc problemu z dojazdem nie ma.

- Pacjenci muszą się po prostu przyzwyczaić, że świadczenia realizowane dotąd przez Centrum, będą mogli uzyskać gdzie indziej. Nie jest również tak, że zostali pozbawieni opieki swojego lekarza: najprawdopodobniej odnajdą go w innej placówce, bo dla nikogo nie jest tajemnicą, że ci sami lekarze pracują także w podmiotach prywatnych, i to tych, które wygrały konkursy - podsumowuje Szymański. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH