- Zbliżamy się niebezpiecznie do wyczerpania rocznego kontraktu z NFZ - ostrzega dr Grzegorz Sut, dyrektor Szpitala MSWiA w Gdańsku. W ocenie dyrektora pracując nadal w obecnym systemie, musiałby zamknąć placówkę końcem września.

Obecnie placówka MSWiA przyjmuje 40 procent chorych w nagłych przypadkach. Pozostałe 60-procent to zabiegi zaplanowane. Gdyby szpital nadal tak funkcjonował, to za nieco pół miesiąca dyrekcja musiałaby go zamknąć. Chorzy, którzy z wyprzedzeniem zapisali się na zabiegi, będą przyjmowani z dwu, trzymiesięcznym opóźnieniem. W mieszczącym się w budynku szpitala Pomorskim Centrum Toksykologii, choć tu też nie została rozwiązana kwestia świadczeń ponadlimitowych, nie przewiduje się ograniczeń w przyjmowaniu chorych.

– Trafiają do nas pacjenci, których życie jest zagrożone – tłumaczy kierujący PCT dr Wojciech Waldman.

Podczas wizyt ważnych gości na Pomorzu szpital podległy ministerstwu spraw wewnętrznych i administracji pełni rolę placówki „strategicznej”. To tu – w razie potrzeby – mają być przywożone VIP-y. Podczas uroczystości 1 września na Westerplatte placówka przy ul. Kartuskiej niemałym kosztem została postawiona w stan pogotowia.

– Trochę nas finansowo obciążył Putin i reszta gości. To jednak są nasze obowiązki ustawowe, które nie mają nic wspólnego z kontraktem z NFZ. Podpisaliśmy osobne umowy i liczymy, że otrzymamy zwrot pieniędzy – przyznaje dyrektor Sut.

Niewielki szpital MSWiA nie jest jedyną placówką, do której trzeba będzie ustawić się w dłuższych kolejkach po leczenie.

– Także ograniczamy przyjęcia planowe – mówi dr Mirosław Domosławski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH