Gdańsk: UCK czeka na decyzję wojewody ws. czasowego zamknięcia 12 klinik

Na razie ma zgody OW NFZ na zamknięcie dwunastu klinik, w tym oddziału ratunkowego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Przeprowadzka klinik do Centrum Medycyny Inwazyjnej ma rozpocząć się na początku lutego.

UCK oczekuje także na decyzję w tej sprawie wojewody pomorskiego. Na biurko Ryszarda Stachurskiego trafił wniosek dyrekcji Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego o wyrażenie zgody na czasowe zaprzestanie wykonywania usług medycznych.

Jak wyjaśnia Roman Nowak, rzecznik wojewody, planowana przerwa w działalności wynika z przeprowadzki części klinik do Centrum Medycyny Inwazyjnej. Szpital wnioskuje m.in. o zgodę na wstrzymanie nagłych przyjęć chorych w Klinicznym Oddziale Ratunkowym w okresie od dnia 3 lutego br. do 4 marca br. 

Ostateczną decyzję musi podjąć wojewoda pomorski. Wojewoda mimo negatywnej decyzji NFZ może wyrazić zgodę na czasowe zamknięcie klinik. Wydanie zgody lub jej odmowa poprzedzone zostaną więc szczegółowymi konsultacjami.

- Wojewoda będzie chciał zasięgnąć opinii dyrektorów pozostałych trójmiejskich szpitali oraz ich organów założycielskich. Pod uwagę wzięta zostanie także opinia nadzoru specjalistycznego, w postaci wojewódzkich konsultantów medycznych. Nie ulega wątpliwości, że tak skomplikowana - i niespotykana dotąd na Pomorzu operacja - wymaga szczegółowego planu oraz precyzyjnego harmonogramu - mówi portalowi rynekzdrowia.pl rzecznik prasowy.

Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej, od momentu złożenia wniosku, wojewoda ma 30 dni na wydanie decyzji.

Natomiast Mariusz Szymański, rzecznik POW NFZ, wyjaśnia, że Oddział Funduszu, w myśl artykułu 34 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej, nie otrzymał do tej pory pisma od wojewody pomorskiego z prośbą o wyrażenie opinii o planowanej przerwie w udzielaniu świadczeń przez UCK.

- Trzeba również uwzględnić, że jednoczesne zamknięcie klinik sprawiłoby nie tylko olbrzymie kłopoty pacjentom, ale i wywołałoby spore perturbacje finansowe. Pomorski oddział NFZ nie ma bowiem dodatkowych pieniędzy na zapłacenie szpitalom, które ewentualnie przejęłyby pacjentów UCK - wyjaśnia rzecznik.

Dodaje, że niedawny przykład ze Słupska, gdzie przenosiny szpitala odbywały się z jednego końca miasta do drugiego, wskazuje najlepiej, iż przeprowadzka lecznicy, choć jest niewątpliwie przedsięwzięciem trudnym pod kątem logistycznym, jest jednak możliwa bez zamykania oddziałów czy klinik. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH