Gdańsk: UCK czeka na decyzję wojewody ws. czasowego zamknięcia 12 klinik
- SAB,Radio Gdańsk/Rynek Zdrowia
- 19-01-2012 14:22
Na razie ma zgody OW NFZ na zamknięcie dwunastu klinik, w tym oddziału ratunkowego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Przeprowadzka klinik do Centrum Medycyny Inwazyjnej ma rozpocząć się na początku lutego.
UCK oczekuje także na decyzję w tej sprawie wojewody pomorskiego. Na biurko Ryszarda Stachurskiego trafił wniosek dyrekcji Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego o wyrażenie zgody na czasowe zaprzestanie wykonywania usług medycznych.
Jak wyjaśnia Roman Nowak, rzecznik wojewody, planowana przerwa w działalności wynika z przeprowadzki części klinik do Centrum Medycyny Inwazyjnej. Szpital wnioskuje m.in. o zgodę na wstrzymanie nagłych przyjęć chorych w Klinicznym Oddziale Ratunkowym w okresie od dnia 3 lutego br. do 4 marca br.
Ostateczną decyzję musi podjąć wojewoda pomorski. Wojewoda mimo negatywnej decyzji NFZ może wyrazić zgodę na czasowe zamknięcie klinik. Wydanie zgody lub jej odmowa poprzedzone zostaną więc szczegółowymi konsultacjami.
- Wojewoda będzie chciał zasięgnąć opinii dyrektorów pozostałych trójmiejskich szpitali oraz ich organów założycielskich. Pod uwagę wzięta zostanie także opinia nadzoru specjalistycznego, w postaci wojewódzkich konsultantów medycznych. Nie ulega wątpliwości, że tak skomplikowana - i niespotykana dotąd na Pomorzu operacja - wymaga szczegółowego planu oraz precyzyjnego harmonogramu - mówi portalowi rynekzdrowia.pl rzecznik prasowy.
Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej, od momentu złożenia wniosku, wojewoda ma 30 dni na wydanie decyzji.
Natomiast Mariusz Szymański, rzecznik POW NFZ, wyjaśnia, że Oddział Funduszu, w myśl artykułu 34 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej, nie otrzymał do tej pory pisma od wojewody pomorskiego z prośbą o wyrażenie opinii o planowanej przerwie w udzielaniu świadczeń przez UCK.
- Trzeba również uwzględnić, że jednoczesne zamknięcie klinik sprawiłoby nie tylko olbrzymie kłopoty pacjentom, ale i wywołałoby spore perturbacje finansowe. Pomorski oddział NFZ nie ma bowiem dodatkowych pieniędzy na zapłacenie szpitalom, które ewentualnie przejęłyby pacjentów UCK - wyjaśnia rzecznik.
Dodaje, że niedawny przykład ze Słupska, gdzie przenosiny szpitala odbywały się z jednego końca miasta do drugiego, wskazuje najlepiej, iż przeprowadzka lecznicy, choć jest niewątpliwie przedsięwzięciem trudnym pod kątem logistycznym, jest jednak możliwa bez zamykania oddziałów czy klinik.
Czytaj więcej:
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku | przeprowadzka szpitala