Rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUM) prof. Janusz Moryś poinformował w czwartek (28 maja), że umowa z Jackiem Domejką, dyrektorem Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, została rozwiązana za porozumieniem stron. - Zakończenie współpracy z dniem 31 maja jest związane z prośbą dyrektora, który nie był w stanie połączyć obowiązków służbowych i rodzinnych - dodał.

Domejko był dyrektorem największego i najbardziej zadłużonego szpitala w regionie niespełna rok. Zgodnie z podpisanym kontraktem miał pełnić tę funkcję przez pięć lat.

Według nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do UCK, powodem odejścia Domejki jest niezadowolenie władz uczelni, które nadzorują szpital, z efektów pracy dyrektora oraz krytyka jego pracy przez właściciela szpitala czyli Ministerstwo Zdrowia. Władze GUM i MZ oczekiwały szybszej restrukturyzacji placówki.

Obowiązki dyrektora naczelnego UCK od 1 czerwca pełnić będzie dotychczasowa wicedyrektor ds. ekonomiczno-finansowych, Ewa Książek-Bator.

Prorektor ds klinicznych GUM prof. Zbigniew Zdrojewski zapewnił podczas konferencji prasowej, że dla pacjentów zmiana dyrektora nie oznacza żadnych zmian i każda osoba będzie przyjęta i leczona tak, jak do tej pory. Poinformował, że obecnie szpital ma 80 proc. obłożenie i pracuje bez zakłóceń odczuwalnych przez pacjentów.

Od następnego dyrektora władze uczelni oczekują przede wszystkim zdecydowanego przyspieszenia procesu restrukturyzacji oraz intensywnych starań o pozyskanie środków na przekształcenie zadłużenia krótkoterminowego w długoterminowe.

Prof. Moryś poinformował, że gdańskie centrum kliniczne ubiega się o gwarancje Ministerstwa Zdrowia na pozyskanie kredytu w wysokości około 140 mln zł. Gwarancje miałyby pozwolić na zaciągnięcie kredytu i spłacę pilnych zobowiązań.

Plan naprawczy szpitala przygotowany przez byłego dyrektora był kilkakrotnie odrzucony przez Ministerstwo Zdrowia. Były dyrektor UCK, Jacek Domejko poinformował, że placówka jest zadłużona na około 268 mln zł, z czego zobowiązania wymagalne wynoszą około 110 mln zł. Roczna obsługa kredytów kosztuje szpital prawie 30 mln zł. Szpitalne konto jest zablokowane przez kilku komorników, co miesiąc są trudności z wypłacaniem pensji pracownikom.

Jacek Domejko jest też dyrektorem szpitala w Świdnicy na Dolnym Śląsku. Poinformował, że w tej placówce kończy mu się niedługo kontrakt i na razie ma bliżej nieokreślone plany zawodowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH